Młodsza córka Kaliny zostaje sama w domu na noc.
- Mamo, o której będziecie wyjeżdżać? - spytała, a gdy usłyszała odpowiedź, chciała się dowiedzieć, o której wrócą
- Martwisz się czymś?
- Zastanawiam się, czy nie zaprosić na noc koleżanek. Co o tym myślisz?
- Myślę, że to wspaniały pomysł. Jeśli chcesz, możemy z tatą wrócić trochę później, żebyście nie musiały w sobotę wstawać z łóżek przed obiadem.
- O, to byłoby super - powiedziała roześmiana licealistka i zaczęła rozważać, czy zdążą obejrzeć cały serial w jedną noc.
Liceum. Państwo pamiętają, jaki to wspaniały czas?
To zależy od rodziców. Mój czas licealny był mniej wspaniały, a jeśli był, to dlatego, że starsi nie przyłapali.
OdpowiedzUsuńStaram się, żeby moje córki miały wspaniały :-)
Usuńoj tak ! pamiętają. Ja miałam w liceum pierwszego chłopaka o dziwo to była miłość wakacyjna on mieszkał w Niemczech ja w Polsce, która się przemieniła w przyjaźń i za rok będziemy świętować 30 lat naszej stałej znajomości ;) choć wciąż nas dzieli granica państwa jesteśmy zawsze na bieżąco i w kontakcie.
OdpowiedzUsuńTo niesamowite! Przyjaźnie pomiłosne są trudne do utrzymania :-)
Usuńnooo to jest ewenement na skalę światową ;) ale w dużej mierze to jest jego zasługa dlatego, że jako porzucony (ja stwierdziłam, że taka miłość nie przetrwa bo żyjemy w różnych krajach, opcje widywania będą mega rzadkie i nikt nie zamierza się przenieść do drugiego po zakończeniu szkół) nie obraził się, nie dąsał tylko platonicznie jeszcze to trochę ciągnęliśmy. A potem pisaliśmy do siebie kosmicznie długie listy, bo to było w czasach przed całą cyfryzacją. I tak się udało przetrwać do dziś. Teraz mamy maile, komunikatory i telefony więc jest inaczej :)
UsuńNaprawdę ewenement :-)
Usuńo tak, choć tez ciężki... ale Wy jesteście cudownymi rodzicami ))))
OdpowiedzUsuńTeatralna, naprawdę się staramy. Czasem nie jest łatwo :-)
Usuńczasem?? w ogole nie jest łatwo. Nastolatki to mordercy !!!
UsuńZaraz przypominaja mi sie amerykanskie glupie filmy, gdzie rodzice wyjezdzaja, ma byc grzeczne pizama-party, a schodzi sie cala szkola i ich znajomi z trzech sasiednich miasteczek, po czym zaczyna sie orgietka, po ktorej trzeba dom remontowac. ;)
OdpowiedzUsuńDla mnie czas, kiedy mieszkalam z rodzicami i bylam od nich zalezna, nie byl wcale wspanialy.
Mam nadzieję, że to nas nie spotka - demolka całego mieszkania :-)
UsuńPiękny czas, bawcie się wspaniale i córka też :*
OdpowiedzUsuńTak planujemy :-)
Usuń