poniedziałek, 20 grudnia 2021

świeci

 Mocne, płaskie zimowe słońce świeci z ukosa w jedno z moich okien. Zatrzymuje się na śnieżnobiałej ścianie. 

Patrzę na równy, biały, lśniący prostokąt nad stertą książek. 

Nagle odsuwam głowę przestraszona - przez moją ścianę przeleciał cień ptaka. 

Idealny kształt głowy, skrzydeł i ogona. Czarno na białym. 

Poprawia mi się humor.

Jedna jaskółka wiosny nie czyni - mówią. Chrzanić przysłowia.

Wiosna! U mnie wiosna!


Dziś przylatuje starsza córka. Widziałam jej cień na ścianie. 


12 komentarzy:

  1. przelotne ptaki budzą nostalgie. i jakoś bardziej się je lubi, albo wręcz czeka na kolejną wizytę. dziwne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak syn marnotrawny. Lepszy on niż ten, którego widać codziennie. 😉

      Usuń
  2. stęsknionaś widać ))) dobrze, ze może przyjechac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez nerwów. Braliśmy pod uwagę zamknięcie lotnisk...🤔

      Usuń
    2. no własnie o tym pomyślałam.

      Usuń
  3. A idz mi z tym cholernym sloncem!!! Moze jest fajne, kiedy podziwia sie je z okna mieszkania, ale kiedy jedziesz autem i ta franca swieci poziomo prosto w oczy, ze blenda nie pomaga, i kiedy nie widzisz doslownie NIC - to je przeklinasz na czym swiat stoi i chcialabys, zeby zniknelo, bo i tak w zimie zaden z niego pozytek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ się nie zgadzam! Zimą jest najbardziej potrzebne. Ja mam "hiposłońcyzm", czuję go każdą komórką 😁

      Usuń
    2. Ja zas w takich przypadkach mam sloncofobie z przytupem.

      Usuń
  4. U mnie ciemno i ponuro, czekam na taki efekt na ścianie :) z utęsknieniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęło i znowu ciemność. Wszędzie ciemność 😞

      Usuń
  5. u mnie od sąsiadów z przeciwka napiernicza zielony laser mam wrażenie, że przeżera mi sie przez ściany ...

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":