jeśli stać Cię na dystans, to kłaniam się w pas. to nie jest łatwe, chyba, że jesteś antycznym sceptykiem, albo stoikiem. dziwne, bo kipi w Tobie kobiecość i rodzinna natura, lekko spętana koniecznością opędzenia pańszczyzny.
Cóż za dziwna diagnoza... Kipi we mnie humanizm i społeczna natura, lekko spętana miłością do bliźnich. Niby to samo, a jednak inaczej napisane wydaje się życzliwsze.
Niech bedzie! ♡♡♡♡
OdpowiedzUsuńI niech wszyscy wyjda z tego zdrowi!
OdpowiedzUsuńAno, niech będzie dobry, zdrowy i spokojny:)
OdpowiedzUsuńniech !! zdrowia i dobra.
OdpowiedzUsuńDokładnie tak!
OdpowiedzUsuńPrzytulam świątecznie :*
OdpowiedzUsuńjeśli stać Cię na dystans, to kłaniam się w pas. to nie jest łatwe, chyba, że jesteś antycznym sceptykiem, albo stoikiem. dziwne, bo kipi w Tobie kobiecość i rodzinna natura, lekko spętana koniecznością opędzenia pańszczyzny.
OdpowiedzUsuńCóż za dziwna diagnoza... Kipi we mnie humanizm i społeczna natura, lekko spętana miłością do bliźnich.
UsuńNiby to samo, a jednak inaczej napisane wydaje się życzliwsze.
Dziwiłam się skąd się wkradło "Nie martwy się" ale z następnego wpisu chyba się domyślam czym zajęłaś myśli ...
OdpowiedzUsuńNie zauważyłam... Ciekawe... Faktycznie, znamienne...
Usuń