piątek, 10 grudnia 2021

opiekę

Nauczycielka z naszej szkoły zachorowała na covid. Uczy w klasach 1-3. Po kilku dniach choroby odebrała telefon od jednej z matek. A z telefonu wylał się hejt i oburzenie, bo córka  tejże matki ma nałożoną kwarantannę z winy nauczycielki. I co teraz? Kto się będzie dzieckiem zajmował, skoro matka musi iść do pracy? I jeśli kwarantanna dziecka jest z winy nauczycielki, to niech teraz nauczycielka zorganizuje dziecku opiekę. Najlepiej w szkolnej świetlicy.
Usłyszałam tę opowieść i poczułam, jak przedwczorajsza kalafiorowa podchodzi mi do gardła.
- Gdzie pracuje ta matka? - spytałam bezmyślnie. Bo to i tak nie ma znaczenia.
- W Biedronce - odpowiedziała nauczycielka.
- To żart? - upewniłam się.
- Nie.

Przeczytali Państwo opowieść pod tytułem "Polakiem być to wstyd".

8 komentarzy:

  1. Nie wiem, co napisac. A jak pani biedronkowa zlapie covida od klienta? I jej dziecko przywlecze zaraze do szkoly?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to działa tylko w jedną stronę. Tzn myślenie działa w jedną stronę. Epicentrum wszechświata to ta pani. Inni się nie liczą, a nawet nie istnieją.

      Usuń
  2. Przykro. Szkoda mi nawet tej pani biedronkowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie szkoda. W dzisiejszych czasach mieć pretensje do kogoś chorego to poniżej wszelkich norm...

      Usuń
  3. może niech zadzwoni do ministranta pani z biedry z pretensjami...

    OdpowiedzUsuń
  4. Humanizm, to bardzo trudne, być.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":