Szczególnie fascynują mnie PRL-owskie lampy, a Apolinary Gałecki to król wśród projektantów. W dzisiejszych czasach byłby znanym na całym świecie mistrzem designu. Marzy mi się lampka jego projektu i od dłuższego czasu poszukiwałam jej na stronach ze starociami. Wreszcie znalazłam i oniemiałam. Kosztuje majątek. Gdy pokazałam ją mężowi i córkom - zaniemówili.
- Aż tak ci się podoba?
- I takie coś tyle kosztuje?
- Wygląda, jakby miała się zaraz spalić...
...usłyszałam natychmiast.
Ech, ach... Któż zrozumie miłość...
Poniżej ścieżka do lampki, zwanej "jamnik" lub "piesek":
https://www.google.com/search?q=apolinary+ga%C5%82ecki&tbm=isch&sxsrf=ALeKk00I-0zmIRw1fTuIgl62xLZ-ZOfTjQ:1619782578810&source=lnms&sa=X&ved=0ahUKEwiskOSp8KXwAhW2BhAIHTCZBiMQ_AUIDygB&biw=1536&bih=722&dpr=1.25#imgrc=SB-SfXIsdmDfLM
Och jak kieszen zaplakala...
OdpowiedzUsuńPieska nie mialam, ale kilka innych lamp z tego czasu wywalilam na zlom przed przeprowadzka :)
Nie mialam sentymentow.
Też wyrzucołam takie lampy w młodości...
Usuńkup, skoro aż tak się podoba.
OdpowiedzUsuńdrugi raz się nie zdarzy.
a życie zbyt krótkie, żeby rezygnować z marzeń.
Do 150 kupiłabym... To jest nieprzyzwoicie więcej....
UsuńTe dziurki... Muszą dawać fajne promienie światła...
OdpowiedzUsuńElla-5
O tak!
Usuńach dziękuję Ci, że mi przypomniałaś o moich krzesłach-fotelach z lat 60tych/70tych ??, właśnie analizowaliśmy co to jest ?? skąd to jest i w ogóle. Czekaja na tapicerowanie.
OdpowiedzUsuńJakie krzesła? I fotele? Pokaż 😊
Usuń