czwartek, 4 marca 2021

uczulona

Jestem na coś uczulona. Żeby było jasne: jestem uczulona na mnóstwo różnych rzeczy, ale są to stare, zaprzyjaźnione alergie. A tymczasem pojawiła się nowość.

Siedzę z wysypką, próbuję nie rozdrapać sobie skóry i absolutnie wykluczam uczulenie na pomarańczę, którą przed chwilą pożarłam. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Gdzieś trzeba sobie postawić granice!

11 komentarzy:

  1. Na pomarańczę bankowo nie, ale to czym ją polano, to już nie wiesz...

    OdpowiedzUsuń
  2. rany boskie...wyparzaj czy co zanim weźmiesz do reki nie mówiąc o skonsumowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie piszą skład. A na owocach nie ma informacji, czym je traktujà. Dziwne.

      Usuń
    2. Najpierw wymocz w wodzie z sodą. W skorce cytrusów są grzybobojcze środku, działające neurotoksycznie. Wyparzenie bez wymoczenia spowoduje, że wmigrują w głąb owocu i będą bardziej toksyczne.
      Na owocach też piszą, jakich używają środków, tylko ta informacja na ogół jest na zbiorczych opakowaniach, czyli tych dużych skrzynkach lub pudłach.
      Aha - ręce myj po dotknięciu cytrusów albo wwstępną ich "obsługę" rób w rękawiczkach.

      Usuń
    3. To wszystko jest przerażające... Co za czasy?! Żywność odtruwać?? 😞 Ale bardzo dziękuję za rady. Nie mam wyjścia: spróbuję.

      Usuń
  3. może siedzenie w domu i brak powietrza/słońca?
    jedni tracą kondycję, inni rozum - może Ty straciłaś odporność na własny kwadrat mieszkania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej sytuacji najlepiej chyba stracić rozum... 😁

      Usuń
    2. ale lepiej, żeby było dobrze. może czas się przewietrzyć i zobaczyć, jak smakuje wieczór/poranek/południe? tam, gdzie nie sięgają ściany?
      uczciwie się przyznam, ze jestem laikiem medycznym, zupełnie, jakbym się urodził poza granicami naszego kraju, gdzie każdy jest przynajmniej profesorem od spraw zdrowia, prawa i pobocznych umiejętności.

      Usuń
    3. Teraz wszyscy są ekspertami od wirusologii 😁

      Usuń
  4. ja mam uczuleniową plamę na dłoni ze swędzącymi kropeczkami od 3 tygodni, trochę po maściach znika i znów wyłazi nikt nie wie co to

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":