Jestem na coś uczulona. Żeby było jasne: jestem uczulona na mnóstwo różnych rzeczy, ale są to stare, zaprzyjaźnione alergie. A tymczasem pojawiła się nowość.
Siedzę z wysypką, próbuję nie rozdrapać sobie skóry i absolutnie wykluczam uczulenie na pomarańczę, którą przed chwilą pożarłam. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Gdzieś trzeba sobie postawić granice!
Na pomarańczę bankowo nie, ale to czym ją polano, to już nie wiesz...
OdpowiedzUsuńNiestety masz rację...
Usuńrany boskie...wyparzaj czy co zanim weźmiesz do reki nie mówiąc o skonsumowaniu
OdpowiedzUsuńWszędzie piszą skład. A na owocach nie ma informacji, czym je traktujà. Dziwne.
UsuńNajpierw wymocz w wodzie z sodą. W skorce cytrusów są grzybobojcze środku, działające neurotoksycznie. Wyparzenie bez wymoczenia spowoduje, że wmigrują w głąb owocu i będą bardziej toksyczne.
UsuńNa owocach też piszą, jakich używają środków, tylko ta informacja na ogół jest na zbiorczych opakowaniach, czyli tych dużych skrzynkach lub pudłach.
Aha - ręce myj po dotknięciu cytrusów albo wwstępną ich "obsługę" rób w rękawiczkach.
To wszystko jest przerażające... Co za czasy?! Żywność odtruwać?? 😞 Ale bardzo dziękuję za rady. Nie mam wyjścia: spróbuję.
Usuńmoże siedzenie w domu i brak powietrza/słońca?
OdpowiedzUsuńjedni tracą kondycję, inni rozum - może Ty straciłaś odporność na własny kwadrat mieszkania?
W tej sytuacji najlepiej chyba stracić rozum... 😁
Usuńale lepiej, żeby było dobrze. może czas się przewietrzyć i zobaczyć, jak smakuje wieczór/poranek/południe? tam, gdzie nie sięgają ściany?
Usuńuczciwie się przyznam, ze jestem laikiem medycznym, zupełnie, jakbym się urodził poza granicami naszego kraju, gdzie każdy jest przynajmniej profesorem od spraw zdrowia, prawa i pobocznych umiejętności.
Teraz wszyscy są ekspertami od wirusologii 😁
Usuńja mam uczuleniową plamę na dłoni ze swędzącymi kropeczkami od 3 tygodni, trochę po maściach znika i znów wyłazi nikt nie wie co to
OdpowiedzUsuń