Kalina tylko pozornie pracuje w szkole podstawowej. Coraz częściej Kalina dochodzi do wniosku, że pracuje w szkole podstawowej dla pracujących dorosłych. Do takich wniosków Kalina dochodzi przeważnie po ogłoszeniu pracy domowej. Rodzice odrabiają zadania domowe, wykłócają się o oceny, zgłaszają zastrzeżenia odnośnie do punktacji, dyskutują po przekroczeniu terminu oddania pracy.
I to wszystko byłoby bardzo śmieszne, gdyby było żartem.
Ale nie jest.
Kalino podpowiem ci co robić: otóż nie zadawaj prac domowych! mówię serio, po pierwsze nie musisz tonąc w pracach do sprawdzenia, które odrabiają rodzice, więc po cholerę?? po drugie na każdej lekcji rozmawiam o pracy domowej!, czyli owszem mówię i pisze co powinni zrobić i umieć na następna lekcję i zwyczajnie pytam. Stawiam oceny z odpowiedzi, poprawić mogą owszem ale odpowiadając. Tego raczej rodziciele zrobić za dzieci nie mogą.
OdpowiedzUsuńNie pytam, więc ta wersja odpada. 😞
Usuńa jak Tobie idzie w szkole? po tej drugiej stronie - jako rodzic, nie nauczyciel?
OdpowiedzUsuńok - lepiej nie odpowiadaj - Wielki Brat czuwa i cierpi na bezsenność...
Jestem beznadziejną uczennicą. Nie uczę się, nie odrabiam zadań domowych. Zero edukacji 😁
UsuńPrzynajmniej nie udają, że dzieci są samodzielne. Najgorsi są ci co zaprzeczają lub milczą z premedytacją, robiąc durnia z nauczyciela. Znam to :)
OdpowiedzUsuńAleż oni bezustannie grają w tę grę 😞
Usuńniestety tak mi sie własnie wydaje, że nauka zdalan wpływa oszukiwaniu jeszcze bardziej niż przedtem
OdpowiedzUsuń