piątek, 3 kwietnia 2020

zegar

Przestawił mi się zegar biologiczny. Zasypiam po obiedzie, budzę się przed kolacją. Zasypiam około 4 w nocy i budzę się o ósmej. Zupełnie jakby czas snu rozbił się na dwa kawałki.
Dwie noce w każdej dobie. Sypiam między czwartą a ósmą. Każdą czwartą i każdą ósmą...

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. trociny i susz? (że tak sobie zażartuję, żeby dać pretekst uśmiechowi - dzieci nie potrzebują żadnej zachęty do śmiechu, a dorośli bez alibi nie radzą sobie zupełnie)

      Usuń
  2. a ja nie mogę się odnaleźć po zmianie czasu. Chyba zajmie mi to jeszcze z tydzień ...

    OdpowiedzUsuń
  3. )) i ja mam jakąś słabość po południu...jeśli nie jadę do teatru.
    zmiana czasu? ale bardziej ciśnienie i te pogodowe gówno mnie mieli.
    Wieczorem też padam ...zbyt wcześnie wstaje tylko, gdy mam lekcje czyli wtorki czwartki, ze stresu...

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzień nie zasnę, no nie... a czasami chciałabym.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":