Mama Kaliny nie może sobie poradzić ze zmianami.
Kalina ledwo zaczęła pracować w szkole, a już do niej nie chodzi.
- I jak tam, Kalinko, jesteś w domu?
- Tak, mamo. Szkoły są teraz zamknięte.
- Jak to, zamknięte?! Przecież tam są dzieci!
- Mamo, przecież wiesz, że ja też powinnam być teraz w szkole, ale nie jestem. Pracuję z domu. Dzieci też są teraz w domach.
- To jak one się uczą?
- W swoich domach, mamo.
- To kto jest w szkołach?
- Nikogo nie ma.
- To gdzie ty teraz pracujesz?
- No w domu, mamo.
- No widzisz, Kalinko, a ja myślałam, że ty cały czas pracujesz w szkole.
Logika mamy Kaliny być może jest dość pokrętna, ale jednak racja jest po stronie mamy:
jak ktoś pracuje w domu, to nie pracuje w szkole, prawda?
nam jest trudno ogarnąć aktualną sytuację a co dopiero Twojej mamie ...
OdpowiedzUsuńWszystko się dookoła zmieniło, tylko mama ta sama 😁
Usuńzachwyca mnie Twój spokój i poczucie humoru. Logika mamy nie pierwszy raz jest najwyższych lotów, choć trudna do udźwignięcia. podziwiam Cię szczerze.
OdpowiedzUsuńCzasem tracę cierpliwość. Może nie wrzeszczę wtedy, nie tupię, nie rzucam się na podłogę, ale miałabym ochotę...
Usuńpisanie jest znakomitą formą zagospodarowania nadmiaru emocji. ładnie z tej możliwości korzystasz. cieszę się, że trafiłem do tutaj. trzymam kciuki, żebyś nadal umiała się uśmiechać pomimo wszystko.
UsuńTu mamy pracę bilokacyjną. Jesteś w domu i pracujesz w szkole jednocześnie.
OdpowiedzUsuńBi-lokacyjną i bi-ologiczną zarazem 😁
UsuńWspółczuję Tobie i Twojej mamie, w chorobie trudno się połapać, a szczególnie gdy osoba chora, nawet nie czuje, że jest chora. Cierpliwości Kalino, w szkole również, tzn w domu. Uściski
OdpowiedzUsuńMama jest zdrowa. Tak się czuje. Codziennie przekonuje mnie, że chyba może już wyjść na spacer. I codziennie słyszy ode mnie, że balkon jest idealnym miejscem na spacery 😉
UsuńTrzymajcie się dziewczyny :*
UsuńWy też! Dziewczyny i chłopaki! 😁
Usuń