Natychmiast potrzebuję sposobu na walkę z przeziębieniem.
Domowego.
Skutecznego.
Mam kilkanaście godzin, by stanąć na nogach. Niechwiejących się.
Mam przed sobą ciężki tydzień, a ledwo ruszam rękami i nogami. Całą niewielką energię życiową zużywam na wysiłek, jaki sprawia mi każdorazowe napełnianie pęcherzyków płucnych. I opróżnianie.
Katar, kaszel, chrypa, bóle mięśni, stawów, głowy, skóry i zębów. Wielki ból wszystkiego.
Jutro pracuję wiele godzin poza domem. We wtorek pracuję wiele godzin poza domem.
O nie! W środę, czwartek i piątek też!
Pomocy!!!
Połóż się. Jak Ci ciało mówi stop, to się zatrzymujesz, a nie kombinujesz jak je oszukać.
OdpowiedzUsuńNiestety...
UsuńLis dobrze prawi, dac Lisu wodki!!
UsuńDzięki. Lisy nie przepadają za alkoholem, ale takie sushi... Sushi zawsze!
UsuńNo masz, a chcialam dobrze:))) no to sushi dla Lisa razy dwa!!!
UsuńSushi razy 3. Dla kaszlącej Kaliny też :-)
UsuńNajlepiej wyleżeć, ale jak się nie da, to spróbuj mikstury z miodu, utartego imbiru , kurkumy i pieprzem , mniej więcej w proporcjach 1 duża łyżka miodu, trochę mniej imbiru, łyżeczka kurkumy i szczypta pieprzu(robię gęstą pastę i hojnie dokładam do herbaty, można też łyżeczkę na noc wziąć nawet na sucho). Zażywam z 3-4 razy dziennie. Na noc i rano piję też hyćkę z wodą lub herbatą (syrop z kwiatu bzu czarnego). Jak nie masz hyćki, to w aptece można kupić syrop czy sok z owoców bzu czarnego, też pomocny.
OdpowiedzUsuńimbir zakupiony :-)
UsuńZaczynam
Kalina odpuść, nie pociągniesz albo wyciągniesz kopyta. Trzy dni przerwy dadzą Ci więcej niż wszystkie leki razem wzięte - te domowe i te niedomowe.
OdpowiedzUsuńNo jak babcię kocham - nie mogę teraz.
UsuńNo więc idź do lekarza szybko! bo się rozwinie w coś paskudnego na przykład zapalenie płuc!!poza tym malina w każdej postaci, czosnek, syrop z cebuli.
OdpowiedzUsuńKalino...ech Ty naprawdę zamieniasz się we mnie. nie masz czasu chorować bidulo?? bo impreza, bo zajęcia, bo bo bo ...nie idź tą drogą, powiadam ci.
Początki zawsze są ciężkie - pocieszam się...
UsuńNiestety nie początki ale standard, że wrzesień albo październik to gil popas, bo w szkole dzieciaki zaczynają chorować....co roku.
UsuńU mnie też - w niektórych klasach połowa.
Usuń