Zauważyłam niedawno, że głowa mojej młodszej córki w zatrważający sposób oddaliła się od jej stóp. Zwłaszcza w pozycji wyprostowanej. Widać to szczególnie, gdy leży w łóżku. Stopy ma na jednym jego końcu, a głowę na drugim.
Dziś założyła spodnie, których nie nosiła latem.
Jakże cudowna jest współczesna moda, że toleruje nogawki 8/9. Albo raczej 7/8. A może nawet to są już 4/5...?
Dzieci maja taka dziwna przypadlosc, ze sie rozciagaja. Moj sie rozciagnal az do 196 cm. Dobrze ze sie w pore zatrzymal ale i tak mowi o mnie "mala mamusia":)))
OdpowiedzUsuń196?! Czy on nie zna umiaru? 😉
Usuńto wszystko przez spaghetti i fasolkę szparagową.
OdpowiedzUsuńno - może jeszcze guma do żucia i to "wyciąganie na ludzi za uszy"...
Guma do żucia jest niewinna. Moja córka nie stosowała tego wspomagacza wzrostu. Pozostałe - owszem. A fasolkę nawet w nadmiarze, bo ją uwielbia 😉
Usuńmojej koleżanki syn ósmoklasista - poszedł do szkoły i kazało się, że nie ma butów sportowych wcale, nie może ćwiczyć na wuefie. to się stało nagle.
OdpowiedzUsuńDzieci robią to z premedytacją. Złośliwie. Przed wrześniem angażują wszystkie siły i środki, żeby wyciąbnać co się jeszcze da. Zwłaszcza dotyczy stóp, nóg i rąk. I kadłubka... 😉
Usuńnigdy nie rozumiałam co się dzieje z dziećmi w wakacje. Zawsze każde sporo urośnie w tym czasie tak jakby pozostałe miesiące w roku były jakieś przyblokowane :)
OdpowiedzUsuńWidocznie uczenie się hamuje wzrost 😉
UsuńJak to jest, że to właśnie wakacje sprzyjają szybkiemu wzrostowi :)
OdpowiedzUsuńTo jest dowód na to, że wszystko wzrasta od słońca 😉
UsuńMnóstwo D3 :)
UsuńCzubek głowy wykazuje heliotropizm dodatni 😊
Usuń:*
Usuń