czwartek, 9 sierpnia 2018

płynów

Musiałam wykonać pewną pracę w pełnym słońcu.
Nie sądziłam, że będę musiała i wcale nie spodziewałam się pełnego słońca.
Pracowałam około pół godziny.
Po tym czasie dokonałam zakupu płynów w sklepie, wróciłam do domu i już wspinając się po schodach poczułam coś. Dziwne, miękkie, rozdygotane coś. Umiejscowione wyraźnie pomiędzy uszami a palcami u stóp. Czyli wszędzie, gdzie tylko można poczuć drżenie, lekkie wstrząsy i zawirowania. Weszłam do domu, ostatkiem sił odkręciłam butelkę i wypiłam cały litr. Przez chwilę stałam oparta plecami o chłodne lustro, a moje ciało nie wiedziało, co począć z tak gwałtownie dostarczoną spora dawką wody pitnej. Tylko przez chwilę. Zanim odlepiłam plecy od lustra, zorientowałam się, że cały litr wypłynął ze mnie przez skórę. Byłam mokrusieńka. Od wspomnianych wcześniej uszu aż po palce u stóp oblana byłam cieczą, która jeszcze kilka minut wcześniej znajdowała się w butelce.

Czyli jednak ciało ludzkie jest nieszczelne...!

20 komentarzy:

  1. CBDO ;))). Nobel dla Ciebie ;)!!! Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oznacza, że kremy przeciwzmarszczkowe należy teraz rozpuszczać w wodzie i pić. W ten sposób na pewno dostaną się wgłąb skóry 😉😉

      Usuń
    2. I będzie mozna ponownie wklepać nadmiar, jak wypłynie przez skórę. Czysta oszczędność��

      Usuń
    3. Perpetuum skinole 😉

      Usuń
  2. Praca w pełnym słońcu? Łomatko! Za co Cię skazali?!
    Nie! Nie pisz! Nie mam prawa pytać. To Twoja osobista sprawa i nic mi do tego. Poza tym dane wrażliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodo podczas upałów działa bardziej, bo wystawiamy na widok publiczny dane, które zwykle ukrywamy...

      Usuń
  3. Kalino!! Na mily buk przy takich temperaturach powinnas pic ciagle, ja nie wychodze z domu bez butelki wody. Odwodnienie jest bardzo niebezpieczne i na szczescie teraz skonczylo sie tylko tym dygotaniem ciala.
    Blagam pij wode w ilosci 2-3 litry dziennie, nie na jeden raz, ale w ciagu calego dnia powoli i stale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym wychodziła z domu z dziećmi, zabrałabym cały zestaw ratunkowy. Dzieci na wakacjach, a ich matce rozum odebrało... 😉

      Usuń
  4. no proszę odrodziłaś się jak zasuszona gąbka :D

    Niestety ja 2 razy w tygodniu też muszę spędzać czas na zewnątrz w godzinach między 10 a 14. W naszym klimacie nie przewidzieli, że takie nadejdą czasy i należy jak na południu wprowadzić sjestę i obowiązkową klimę w budynkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo wymyślą przenośne klimatyzatory torebkowe 😉

      Usuń
  5. niedobrze... przeciekasz - może czas wezwać hydraulika, żeby uszczelnił? wiem, że wyjechali, ale może Brexit któregoś sprowadził do domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasi są "tam", u nas zapewne białoruscy...
      😉

      Usuń
  6. Lomatko i corko!!! Nie strasz!!! Pij sukcesywnie, gdzies sobie to napisz - na przedramionach???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinien być znak drogowy: Nakaz picia wody. I mandaty! 😉

      Usuń
  7. Koniecznie musisz pracować w wodzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że to działa w dwie strony? I pracując w wodzie, ustami będę wypluwać tę wodę, która we mnie wsiąknie? (Słowo "wsiąknie" ma w sobie tyle poezji! 😉)

      Usuń
    2. :)))))))))))) wyobraznia dziala! Nie jest jeszcze tak zle! :D :D :D

      Usuń
  8. chacha owszem jest nieszczelne jak cholera, przekonałam się wielokrotnie w Alhambrze na przykład przy ponad czterdziestu stopniach w cieniu...i teraz podobnie . nie jęczę bo lubię ciepło i goronc tylko wtedy gdy nie trzeba nic robić )))
    a tu nawet spanie jest ekhm trudne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, w kolejnych latach w wakacje przenoś się do Irlandii, na stronę oceaniczną, będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":