Musiałam wykonać pewną pracę w pełnym słońcu.
Nie sądziłam, że będę musiała i wcale nie spodziewałam się pełnego słońca.
Pracowałam około pół godziny.
Po tym czasie dokonałam zakupu płynów w sklepie, wróciłam do domu i już wspinając się po schodach poczułam coś. Dziwne, miękkie, rozdygotane coś. Umiejscowione wyraźnie pomiędzy uszami a palcami u stóp. Czyli wszędzie, gdzie tylko można poczuć drżenie, lekkie wstrząsy i zawirowania. Weszłam do domu, ostatkiem sił odkręciłam butelkę i wypiłam cały litr. Przez chwilę stałam oparta plecami o chłodne lustro, a moje ciało nie wiedziało, co począć z tak gwałtownie dostarczoną spora dawką wody pitnej. Tylko przez chwilę. Zanim odlepiłam plecy od lustra, zorientowałam się, że cały litr wypłynął ze mnie przez skórę. Byłam mokrusieńka. Od wspomnianych wcześniej uszu aż po palce u stóp oblana byłam cieczą, która jeszcze kilka minut wcześniej znajdowała się w butelce.
Czyli jednak ciało ludzkie jest nieszczelne...!
CBDO ;))). Nobel dla Ciebie ;)!!! Barbara
OdpowiedzUsuńTo oznacza, że kremy przeciwzmarszczkowe należy teraz rozpuszczać w wodzie i pić. W ten sposób na pewno dostaną się wgłąb skóry 😉😉
UsuńI będzie mozna ponownie wklepać nadmiar, jak wypłynie przez skórę. Czysta oszczędność��
UsuńPerpetuum skinole 😉
UsuńPraca w pełnym słońcu? Łomatko! Za co Cię skazali?!
OdpowiedzUsuńNie! Nie pisz! Nie mam prawa pytać. To Twoja osobista sprawa i nic mi do tego. Poza tym dane wrażliwe...
Rodo podczas upałów działa bardziej, bo wystawiamy na widok publiczny dane, które zwykle ukrywamy...
UsuńKalino!! Na mily buk przy takich temperaturach powinnas pic ciagle, ja nie wychodze z domu bez butelki wody. Odwodnienie jest bardzo niebezpieczne i na szczescie teraz skonczylo sie tylko tym dygotaniem ciala.
OdpowiedzUsuńBlagam pij wode w ilosci 2-3 litry dziennie, nie na jeden raz, ale w ciagu calego dnia powoli i stale.
Gdybym wychodziła z domu z dziećmi, zabrałabym cały zestaw ratunkowy. Dzieci na wakacjach, a ich matce rozum odebrało... 😉
Usuńno proszę odrodziłaś się jak zasuszona gąbka :D
OdpowiedzUsuńNiestety ja 2 razy w tygodniu też muszę spędzać czas na zewnątrz w godzinach między 10 a 14. W naszym klimacie nie przewidzieli, że takie nadejdą czasy i należy jak na południu wprowadzić sjestę i obowiązkową klimę w budynkach :)
Niedługo wymyślą przenośne klimatyzatory torebkowe 😉
Usuńniedobrze... przeciekasz - może czas wezwać hydraulika, żeby uszczelnił? wiem, że wyjechali, ale może Brexit któregoś sprowadził do domu.
OdpowiedzUsuńNasi są "tam", u nas zapewne białoruscy...
Usuń😉
Lomatko i corko!!! Nie strasz!!! Pij sukcesywnie, gdzies sobie to napisz - na przedramionach???
OdpowiedzUsuńPowinien być znak drogowy: Nakaz picia wody. I mandaty! 😉
UsuńKoniecznie musisz pracować w wodzie!
OdpowiedzUsuńMyślisz, że to działa w dwie strony? I pracując w wodzie, ustami będę wypluwać tę wodę, która we mnie wsiąknie? (Słowo "wsiąknie" ma w sobie tyle poezji! 😉)
Usuń:)))))))))))) wyobraznia dziala! Nie jest jeszcze tak zle! :D :D :D
Usuńchacha owszem jest nieszczelne jak cholera, przekonałam się wielokrotnie w Alhambrze na przykład przy ponad czterdziestu stopniach w cieniu...i teraz podobnie . nie jęczę bo lubię ciepło i goronc tylko wtedy gdy nie trzeba nic robić )))
OdpowiedzUsuńa tu nawet spanie jest ekhm trudne.
A dziś u mnie deszcz i zimno. Plus 24. 😉
UsuńOjej, w kolejnych latach w wakacje przenoś się do Irlandii, na stronę oceaniczną, będzie dobrze.
OdpowiedzUsuń