wtorek, 5 grudnia 2017

nocy

Wczoraj w nocy, gdzieś pomiędzy 23.30 a 5.45 sprzedałam moje mieszkanie i kupiłam ogromne mieszkanie do remontu w centrum Koszalina. Najpierw kupiłam, a potem szukałam z wypiekami na twarzy, gdzie ono dokładnie się znajduje. Okazało się, że to stara dzielnica Koszalina, z malutkimi uliczkami. Po chwili dotarło do mnie, że nie mam pojęcia, gdzie leży Koszalin. Ku mojej radości odnalazłam go nad morzem, bardzo blisko Sopotu. Położony był między dwiema ogromnymi zatokami, połączonymi siecią kanałów. Koszalin okazał się być gigantycznym portem. Trochę mnie to zmartwiło, bo nie spodziewałam się, że moje nowe-stare mieszkanie jest w takim uprzemysłowionym rejonie kraju, ale stało się - nie ma co żałować. Trzeba się brać do roboty. Postanowiłam sprawdzić dokładnie stan mieszkania, żeby zaplanować wstępnie prace. Podłogi z dziwnie starych, zniszczonych białych deseczek, ściany też drewniane... No trudno... Spojrzałam na zegarek, żeby zobaczyć, ile mi czasu jeszcze zostało i okazało się, że jest 5.45. Czyli za 15 minut będzie dzwonił budzik. Położyłam się z powrotem do łóżka, jednak nie udało mi się już zasnąć.
smakowite
Rano w samochodzie młodsza córka poskarżyła mi się, że obudziła się około 5 rano i nie mogła zasnąć. To było mniej więcej wtedy, gdy ja sprawdzałam stan podłóg. Ostatni raz spojrzała na zegarek o 5.45 i potem chyba zasnęła, bo obudził ją jej budzik. Zamiast przyjść do mojej sypialni i pomóc mi w ustalaniu kosztorysu napraw, męczyła się we własnym łóżku.

Starsza córka z kolei powiedziała, że dawno nie była rano tak zmęczona.

Wczoraj podobno była jakaś super pełnia.
Księżyc gigant.
Wielki naleśnik, zaglądający zmęczonym ludziom w okna.
Kobietom.
Mój mąż spał bez przeszkód, tylko jeszcze nie wie, że będziemy się przeprowadzać...


23 komentarze:

  1. Spałam jak zabita. Chyba. Pełnia jeszcze jest? Bo jest 2.28.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki czemu przyłapałam takiego jednego z brodą ;)

      Usuń
    2. Wchodził przez komin?

      Usuń
    3. Znowu nie śpię i to od 6.50! Tadam.
      Tak! Przez komin od kozy, potem muszę mu otwierać drzwiczki, bo się telepie tam jak w beczce. Sytuacja opanowana.

      Usuń
    4. Jeśli musi się przeciskać przez taki wąski otwór, to chyba przynosi Ci tylko wąskie prezenty. Naszyjniki? Bransoletki?

      Usuń
    5. Idąc tym tokiem rozumowania... KALINO!!!!

      Usuń
  2. Mezowi na pewno sie spodoba, spoko luzik.
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jednak poczucie, że troszeczkę go pominęłam przy podejmowaniu decyzji. Nie mam się jak usprawiedliwić, bo spał obok ;-)

      Usuń
  3. A co jedliscie wieczorem??? to wyglada na koszmar senny po zjedzeniu o 23.00 golonki z kapusta!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, golonka z kapustą! A ja jestem taka głodna! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmmm. a ja lubię remonty więc taki sen dla mnie nie jest koszmarem :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja się obudziłam o 4, czyli 5 Twojego czasu, ale byłam zestresowana i na to zrzuciłam bezsenność. Koszalin blisko Sopotu, fajnie! :) I mogłabym Cię odwiedzić w Koszalinie, bo lubię to miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz mnie odwiedzić także w innym mieście 😀

      Usuń
    2. W tym innym to mam nawet bardziej po drodze, bo tam ląduję i startuję :* latem, latem :)

      Usuń
  7. już tu byłam ale nie miałam siły napisać...że koszalin zupełnie niedaleko od mła ))))i ze podczas tej pełnie również miałam kłopoty ze snem a dodatkowo u nad piździ...i ze czasem mam takie sny realne i miejsca się w nich przewijają znajome i wielokrotnie w snach do nich wracam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejku to naprawiam i wpisuje jeszcze raz ale bez byków:
      już tu byłam ale nie miałam siły napisać...że Koszalin zupełnie niedaleko od mła ))))i że podczas tej pełni również miałam kłopoty ze snem a dodatkowo u nas piździ...i że czasem mam takie sny realne i miejsca się w nich przewijają znajome i wielokrotnie w snach do nich wracam...

      Usuń
    2. Pomyślałam o tym, co napisałaś. Porównałam z tym, co u mnie. Wniosek nasuwa się jeden:
      to fatalne niedopatrzenie ewolucji, że nasz mózg w nocy mieli nastroje podobne jak w dzień. Powinno być we śnie lepiej, żeby się człowiek mógł kłaść z nadzieją. ;-)

      Usuń
  8. jakoś ciekawe, że te pełnie na facetów nie działają. Mój ma reset nim jeszcze głowa dotknie poduszki. Czasem się zastanawiam co będzie jak uśnie zanim położy głowę ...

    Gratuluję przeprowadzki ale żeby tak w ciemno ?? nie mogłaś najpierw w tym śnie zobaczyć okolicy ??? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może oglądałam ją poprzedniej nocy, tylko zapomniałam... 😉

      Usuń
  9. może to nie chałupa, a kuter rybacki?
    drewniane ściany i podłogi... dziwne
    okolica też z grubsza pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wykluczam kutra. Chociaż musiałby to być całkiem spory kuter 😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":