- Tak.
- Jakiego formatu jest uszkodzenie w pani samochodzie, określając formatami papieru, np: A4, B5, C3, A2?
- Żadnego. Uszkodzenie w moim samochodzie jest formatu zderzaka od ciężarówki.
![]() |
| 123rf |
- Ono nie ma średnicy, bo jest podłużne. Bardzo podłużne. Od początku przednich drzwi do końca tylnych.
- Rozumiem. Zadaję kolejne pytanie: Jaka jest głębokość uszkodzenia, podając w milimetrach?
- Yyyy... Czy mogę przekazać słuchawkę mężowi? On się lepiej zna na milimetrach.
- Bardzo proszę.
- Dzień dobry panu. Proszę podać wysokość, na której doszło do uszkodzenia samochodu pani Kaliny.
- Wie pan, to było w Warszawie. Nie wiem, na jakiej wysokości. To jest chyba nizina. Musiałbym sprawdzić na mapie, jaka to wysokość.
- Rozumiem. Chodzi mi o wysokość uszkodzenia od dołu pojazdu, a nie o wysokość nad poziomem morza.. W milimetrach
- Licząc z kołami czy bez?
- Z kołami.
- To nie wiem.
- A licząc bez kół?
- Też nie wiem.
- Rozumiem. Czy może pan podać głębokość wgniecenia w milimetrach?
- Czy to ma jakieś znaczenie dla dalszego rozliczenia szkody?
- Nie. Informacje i tak zostaną zweryfikowane przez rzeczoznawcę i obecnie mają tylko charakter orientacyjny.
- O, to mogę podać wszystkie dane. Uszkodzenie ma format A3, średnicę 78 cm, głębokość wgniecenia wynosi 73 mm, a wgniecenie znajduje się na wysokości 585 mm od ziemi. Proszę chwileczkę poczekać.
na boku:
- Kalinko, chcesz mieć wgniecenia raczej wyżej czy raczej niżej?
- Raczej wyżej poproszę.
- Halo? Chciałbym zmienić z 585 mm na 592.
- Bardzo dziękuję za informację.
- No i widzisz, Kalinko? Tak się rozmawia przez telefon!

to prawdziwa sytuacja ??? nie do wiary lepiej żebym nie miała stłuczki ani zdrapki :/
OdpowiedzUsuń40 minut. Gorzej niż matura z historii!
UsuńA ja myślałam, że mam trudno na infolinii Netii (tfu!).
OdpowiedzUsuńAle swoją drogą pęckłam ze śmiechu i jestem całkiem pęcknięta :)
Panu Mężu pogratuluj refleksu i pomysłowości!
Notuję w notesiku pod literką "N": Netia - nie dzwonić...
Usuń;-)
Ha!Odnajduję tu pewne podobieństwa z infolinią Orange. Nie będę podawała przykładów, bo nie lubię się nakręcać. Zostaje nam się tylko pośmiać:-)
OdpowiedzUsuńO, notuję w notesiku po raz drugi, tym razem pod literką "O" - Orange - nie dzwonić.
Usuń;-)
Jaka wiara w ludzkość, że ludzkość zna formaty papieru! Szok i niedowierzanie!
OdpowiedzUsuńI że potrafi te formaty w myślach odwracać, żeby dopasować do dziury w samochodzie...
UsuńTo samo od razu pomyslalam :))) Kto zna format C3?!
UsuńNo może to nie był format C3...
UsuńA nie ma takiego? Znam tylko A4, przy każdym innym dostaję dreszczy. Muszę prowadzić wewnętrzny monolog detektywistyczny, w stylu: A4 to kartka do drukarki, formaty się zmniejszają a liczby rosną, czyli A5 to kartka z zeszytu... itd itp... Bardzo męczące... ;-)
I jeszcze chciałam dodać, że pewna znana ilustratorka w swobodnej rozmowie przy kawie zdradziła mi w sekrecie (więc nikomu nie powtarzam!), że jeździ tylko do tych centrów handlowych, w których parkingi nazywane są formatami papieru, czyli np A1, A2, A3, B1, B2, B3, bo jest w stanie zapamiętać wyłącznie rozmiar papieru i dzięki temu odnaleźć zaparkowany samochód. Żadne tam: poziom jelonka, strefa żółta, parking Plastusia.
UsuńDo dziś nie mogę się pozbierać, że można tak po prostu zapamiętać te A5, B3... Bez zapisywania w notatkach telefonu naturalnie, albo bez robienia zdjęcia tabliczkom informacyjnym... Ja tylko jelonkami i kolorami trafiam do celu, jeśli akurat nie mam telefonu przy sobie... ;-)
Jest, jest :)) Jest A, B i C, ale konia z rzedem temu, kto zna wymiary na pamiec. Ja tylko A4 i A5, chociaz od lat w tym "siedze".
UsuńA kolezance sie nie dziwie, ja po prostu (szczególnie na urlopie w obcych miastach) robie zdjecie ze znakiem swojej strefy parkingowej, kto by tam pamietal Plastusia na zóltym jelonku..
Jedyne co mi przychodzi do glowy to: JA PIERDOLE !!!!
OdpowiedzUsuńWybacz Kalino, ale poza tymi dwoma slowami wszystko mi z mozgu ucieklo...
A ja nie mogłam pierdolić, bo by mi kasy za naprawę samochodu nie zwrócili :-)
Usuńdane orientacyjne w milimetrach... łzy wyciska ze śmiechu.
OdpowiedzUsuńw szkołach powinni uczyć trudnej sztuki konwersacji telefonicznej z automatem i "przedstawicielem operatora" z Biura Obsługi Klienta... mąż miałby zatrudnienie gwarantowane bo opis przecudnej urody.
Mąż po tej rozmowie przez dłuższą chwilę dochodził do siebie, bo odszedł bardzo daleko. Tak daleko, że aż się zdziwiłam, że go grawitacja jeszvze trzymała...😉
UsuńJakby jeszcze raz zadzwonili, to od razu przywiaz meza sznurkiem do jakiegos ciezkiego mebla! Tak na wszelki wypadek.
UsuńMasz rację. Przywiążę go do... yyyy... do... do krzesła przy stole kuchennym. Kablem do ładowania telefonu go przywiążę, na wszelki wypadek, gdyby przy tym siadła bateria po kilku godzinach rozmowy...
UsuńA może po prostu tam minuta połączenia kosztuje 6 zł plus VAT? Kwoty odszkodowania ubezpieczycielowi to nie zwróci, ale zawsze trochę poprawi wynik finansowy na koniec roku.
OdpowiedzUsuńDowiedziałam się właśnie, że znajomi poszli do blacharza naprawić samochód. Blacharz wycenił naprawę na 1500 zł. Znajomi uznali, że wolą skorzystać ze swojej polisy AC. Zgłosili w firmie ubezpieczeniowej szkodę i upoważnili tego właśnie blacharza do odbioru odszkodowania (tzw naprawa bezgotówkowa). Ten sam blacharz dla firmy ubezpieczeniowej wycenił tę samą naprawę na 2500 zł. Dostał odszkodowanie.
UsuńTato!? Jesteś tam?! Dlaczego nie posłałeś mnie do zawodówki samochodowej, zamiast do liceum i na studia??
mieliśmy kiedyś to samo ... mechanik zaproponował że się tym zajmie przez ubezpieczalnię i jak policzył szkodę to za sumę z odszkodowania zrobił nam w cenie remont połowy samochodu z wymianą zderzaka włącznie ...
UsuńO, może to szkoda, że nie skorzystałam. Przydałoby mi się wymienienie mojego fotela, bo czasem skrzypi ;-)
Usuńachachacha ))) mnie o takie gupoty nie pytano
OdpowiedzUsuńTo jest tylko fragment rozmowy. Najbardziej rozbawiło mnie chyba trzecie pytanie, dotyczące modelu mojego samochodu. No w życiu nie podejrzewałam, że mój samochód ma tyle liter i numerów w nazwie! Zatkało mnie!
UsuńBrzmiało to mniej więcej: "Czy pani samochód to (tu marka), model WC5 ADHD4 RH+ ZX?"
Czy ktoś, kto nazywa te modele, typy, podgatunki i subpopulacje ma olej w głowie, czy tylko w silniku? ;-)
Raju... 10 min? w milimetrach to mogłaś podać :P
OdpowiedzUsuńW milimetrach sześciennych. ;-)
UsuńBardzo ciekawie to zostało opisane. Będę tu zaglądać.
OdpowiedzUsuń