piątek, 9 grudnia 2016

prezent

bałtycka biblioteka cyfrowa
- Czy to nie jest dziwne, że pralka postanowiła zakończyć z nami współpracę właśnie teraz?
- Mam nadzieję, że to nie ty w liście do św. Mikołaja napisałaś, że chcesz pralkę?!
- Właściwie nie... Napisałam tylko, że chcę duży i drogi prezent.
- No to teraz już wiemy, kto jest winny. Nie można było napisać: komplet długopisów żelowych?!

18 komentarzy:

  1. "Duzy i drogi", kochana nastepnym razem powinnas wystosowac dokladniejsze zamowienie. Ja rozumiem, ze mialas na mysli dom, nowy samochod lub cos w tym rodzaju, ale Mikolaj ma za duzo na glowie, zeby sie bawic w domysly:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jak w tym dowcipie, gdy baba chciała coś niedużego, srebrnego, o nowoczesnym kształcie i dizajnie, co w sekundę dochodzi do 100. I dostała wagę łazienkową.
    No cóż- uważaj czego sobie życzysz, bo może się spełnić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za czasy! Nawet do marzeń potrzebna jest instrukcja obsługi ;-)

      Usuń
  3. Pralki uwielbiają się psuć w strategicznych momentach życia :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czułością spoglądam na lodówkę i zmywarkę. Oby tylko nie dostały zapaści na dzień przed Wigilią... ;-)

      Usuń
  4. a widzisz)) jesteś czarownicą !! ja też tak mam jak tylko pomyślę o tym, że jestem zmęczona i bym zaległa w domu dni kilka, od razu sie rozchoruje ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pewnego czasu zawsze pozwalam dzieciom nie iść do szkoły z powodu "bardzo mi się nie chce". Wcześniej, gdy negocjowałam i przekonywałam, przeważnie okazywało się, że rano i tak nie jedziemy do szkoły, tylko do lekarza... Teraz w takie dni śpią do rozpęku, wstają szczęśliwe i zdrowe ;-)
      Powinni tę jednostkę chorobową zarejestrować. Zmniejszyłaby się ilość poważnych zachorowań :-)

      Mam dzisiaj jej objawy, tylko że nie mam do kogo pomarudzić.
      Czy ktoś nie chciałby dzisiaj zaadoptować jęczącej Kaliny? Na kilka godzin...

      Usuń
  5. Nasza pralka rozstala sie z zyciem jak wrócilismy we trójke z trzytygodniowego urlopu i wypakowalam z waliz wszystkie brudne tekstylia. Przy pierwszym zaladowaniu pralka steknela, jeknela, i stanela na wieki.
    Zlosliwosc przedmiotów martwych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Diable, nie złośliwość. Po prostu bezpardonowo i bez ostrzeżenia przerwaliście jej zasłużony urlop. Dobrze, że nie napuściła na Was związku zawodowego ;)

      Usuń
    2. Na widok takiej sterty każdy by stęknął...
      Swoją drogą to jest zadziwiające, że wracasz z wakacji, wypakowujesz dwie walizki, a robi się z tego osiem pralek prania...

      Usuń
    3. No to fakt, nie mowilam jej kiedy wracamy...To na drugi raz lepiej ja uprzedze. Jej nastepczynie znaczy. Karteczke jej na bulaj przykleje.

      Usuń
    4. Z pralką trzeba się chyba porozumiewać obrotowo...

      Usuń
  6. A ja wnikliwie przyglądam się zdjęciu i nie mogę dojść, gdzie te zasoby cyfrowe biblioteki - w wiadrze, w misce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwalcz stereotypy, Ove. Dlaczego każda biblioteka ma mieć od razu zasoby? ;-)

      Usuń
  7. Dlatego ja nigdy nic nie chcę i jakoś się kulamy :) chociaż padła kuchenka mikrofalowa, ale jej akurat nie jest mi żal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj, gdy pierwszy raz o czymś zamarzysz, dostaniesz z nawiązką, za wszystkie lata ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":