![]() |
| bałtycka biblioteka cyfrowa |
- Mam nadzieję, że to nie ty w liście do św. Mikołaja napisałaś, że chcesz pralkę?!
- Właściwie nie... Napisałam tylko, że chcę duży i drogi prezent.
- No to teraz już wiemy, kto jest winny. Nie można było napisać: komplet długopisów żelowych?!

"Duzy i drogi", kochana nastepnym razem powinnas wystosowac dokladniejsze zamowienie. Ja rozumiem, ze mialas na mysli dom, nowy samochod lub cos w tym rodzaju, ale Mikolaj ma za duzo na glowie, zeby sie bawic w domysly:)
OdpowiedzUsuńMógłby być również diament ;-)
UsuńTo jak w tym dowcipie, gdy baba chciała coś niedużego, srebrnego, o nowoczesnym kształcie i dizajnie, co w sekundę dochodzi do 100. I dostała wagę łazienkową.
OdpowiedzUsuńNo cóż- uważaj czego sobie życzysz, bo może się spełnić ;)
Co za czasy! Nawet do marzeń potrzebna jest instrukcja obsługi ;-)
UsuńPralki uwielbiają się psuć w strategicznych momentach życia :).
OdpowiedzUsuńZ czułością spoglądam na lodówkę i zmywarkę. Oby tylko nie dostały zapaści na dzień przed Wigilią... ;-)
Usuńa widzisz)) jesteś czarownicą !! ja też tak mam jak tylko pomyślę o tym, że jestem zmęczona i bym zaległa w domu dni kilka, od razu sie rozchoruje ..
OdpowiedzUsuńOd pewnego czasu zawsze pozwalam dzieciom nie iść do szkoły z powodu "bardzo mi się nie chce". Wcześniej, gdy negocjowałam i przekonywałam, przeważnie okazywało się, że rano i tak nie jedziemy do szkoły, tylko do lekarza... Teraz w takie dni śpią do rozpęku, wstają szczęśliwe i zdrowe ;-)
UsuńPowinni tę jednostkę chorobową zarejestrować. Zmniejszyłaby się ilość poważnych zachorowań :-)
Mam dzisiaj jej objawy, tylko że nie mam do kogo pomarudzić.
Czy ktoś nie chciałby dzisiaj zaadoptować jęczącej Kaliny? Na kilka godzin...
Nasza pralka rozstala sie z zyciem jak wrócilismy we trójke z trzytygodniowego urlopu i wypakowalam z waliz wszystkie brudne tekstylia. Przy pierwszym zaladowaniu pralka steknela, jeknela, i stanela na wieki.
OdpowiedzUsuńZlosliwosc przedmiotów martwych!
Nie Diable, nie złośliwość. Po prostu bezpardonowo i bez ostrzeżenia przerwaliście jej zasłużony urlop. Dobrze, że nie napuściła na Was związku zawodowego ;)
UsuńNa widok takiej sterty każdy by stęknął...
UsuńSwoją drogą to jest zadziwiające, że wracasz z wakacji, wypakowujesz dwie walizki, a robi się z tego osiem pralek prania...
No to fakt, nie mowilam jej kiedy wracamy...To na drugi raz lepiej ja uprzedze. Jej nastepczynie znaczy. Karteczke jej na bulaj przykleje.
UsuńZ pralką trzeba się chyba porozumiewać obrotowo...
UsuńA ja wnikliwie przyglądam się zdjęciu i nie mogę dojść, gdzie te zasoby cyfrowe biblioteki - w wiadrze, w misce?
OdpowiedzUsuńZwalcz stereotypy, Ove. Dlaczego każda biblioteka ma mieć od razu zasoby? ;-)
UsuńDlatego ja nigdy nic nie chcę i jakoś się kulamy :) chociaż padła kuchenka mikrofalowa, ale jej akurat nie jest mi żal :)
OdpowiedzUsuńUważaj, gdy pierwszy raz o czymś zamarzysz, dostaniesz z nawiązką, za wszystkie lata ;-)
Usuńo raju :* nie strasz!
Usuń