wtorek, 6 grudnia 2016

internetowy

- Mamo, a może dasz mi swój login oraz hasło i ja ci dokończę te zakupy? Wtedy będziemy miały pewność, że zamówienie jest złożone.
globtroter.pl
- No cudowny pomysł. Oto login i hasło.
- I jeszcze adres sklepu.
- Jaki adres sklepu? Przecież ja to robię przez internet.
- Adres sklepu w internecie.
- Kalinko, ty mówisz do mnie tak, że ja tego nie rozumiem.
- W takim razie powiedz mi, co wpisujesz w google, żeby ci się ten sklep pojawił.
- Nie pamiętam dokładnie. Otwieram komputer i ten sklep mi się od razu sam pojawia.
- Mnie się on nie pojawi. Muszę wiedzieć, jak on się nazywa.
- Ale dlaczego ci się nie pojawi? Włącz komputer, wejdź w internet i wpisz w google "sklep internetowy"!

14 komentarzy:

  1. ))))))))))))))) no i ciesze się doprawdy, że Matkajadwiga zrezygnowała z internetu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internet łączy ludzi. Na przykład mnie. Najpierw wychodzę z siebie, ale zaraz szybciutko wracam ;-)

      Usuń
  2. :) ja bym tam moim dzieciom hasel do sklepu nie dawala, na 100% puste konto po zakupach!!!!
    A zdjecie sprowokowalo mnie do odwiedzenia strony globtrotera i... bingo! wspominki o Tallinnie, gdzie bylismy przed paru laty, piekne miasto, mmmmm bym jeszcze raz chetnie pojechala :) Dziekuje za mozliwosc powspominania, ale, ale, co jest na tym zdjeciu???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu jest słup energetyczny ;-)
      Ja należę do tych dzieci, które raczej mamie coś podrzucą, niż sobie wezmą :-)

      Usuń
  3. A mówią, że to z dziećmi są problemy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz problemów z własnymi dziećmi, będziesz mieć z rodzicami ;-)

      Usuń
  4. Ale Ty wszystko komplikujesz Kalina! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się nie znam.
      Co akurat, niestety, jest prawdą... :(

      Usuń
  5. Bo to zalezy, ktorymi drzwiami sie wchodzi do internetu.

    OdpowiedzUsuń
  6. z niepokojem stwierdzam, że nasze mamy są na bardzo zbliżonym poziomie korzystania z komputera i internetu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj moja mama poprosiła mnie, żebym jej wytłumaczyła, jak to się dzieje, że ja skanuję coś w domu, a można to wydrukować z komputera w szkole. Odmówiłam. Świadoma praw i obowiązków odmówiłam. Uznałam, że któraś z nas by tego tłumaczenia nie przeżyła. Raczej ja. Albo raczej mama. ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":