piątek, 8 maja 2015

radzę

- Jak sobie radzisz?
- Nie radzę sobie.
- No właśnie widzę, że nawet wyglądasz fatalnie.
- To bardzo miłe z Twojej strony. Przypomniałaś mi, że aby się dobić kompletnie, powinnam jeszcze spojrzeć w lustro...

4 komentarze:

  1. Nic tak nie poprawia człowiekowi samopoczucia jak widok bliźniego w podłej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet dodałabym do tej teorii aneks. Otóż człowiek w sytuacji tragicznej działa jak magnes na wszystkich tych, którzy potrzebują się pocieszyć...

      Usuń
  2. A ja mam opanowna umiejetnosc kontrolowaia fryzury w lustrze bez patrzenia na twarz. Serio. Bo wlosy mi sie ciagle glupio ukladaja, to musze kontrolowac, ale na diabelska facjate ochoty nie mam spogladac - i takiego tricku sie wyuczylam, ze normalnie patrze, a nie widze. Bo co sie bede dolowac bez potrzeby.
    Lata treningu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie potrzeby zawsze jeszcze mogę patrzeć w lustro bez okularów... Wtedy niby wszystko widzę, a jednak bez żadnych konkretów... ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":