- Dlaczego tak leżysz?
- Bo mi się nie chce wstać...
- Ale mówiłaś wczoraj, że jak tak długo leżysz, to boli cię potem głowa...
- Tak... I leżę z pełną świadomością konsekwencji.
- Czyli poświęcasz się, leżąc?
- Tak. Bardzo słusznie to ujęłaś... Od razu mi lepiej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":