Umówili się kiedyś, jeden z drugim, że to to będzie tego dnia.
I przekonali resztę, że tak ma być.
Teraz przez nich świętujemy Nowy Rok wtedy, gdy jest ciemno i zimno.
A powinniśmy wiosną. W pełnym słońcu. Na trawie, z motylami, trzmielami i ważkami. Ale cóż. Taki los.
Zatem: Niech znikną nasze zmartwienia, a słowem Roku oby było: beztrosko.
Kalina
Jestem za!
OdpowiedzUsuńA drugim niech będzie WYSTARCZAJĄCY!
A trzecim: A po co? 🤣
UsuńKalino dobrego roku, beztroskiego !!!!!!!
OdpowiedzUsuńTylko ci na to Australijczycy?
OdpowiedzUsuńNie pytajmy ich. Może się nie zorientują 😊
UsuńZawsze się możemy umówić na inny termin i poświętować :P
OdpowiedzUsuńJak w tej polskiej komedii... 😊
UsuńWszystkie swieta sa umowne. Przykladowo Swieto pracy umownie obchodzi sie 1 maja. Wielki piatek umownie jest w piatek a wielka niedziela w niedziele. Nawet Wielkanoc jest w nocy . Hmmm zagoalopowalam sie.
OdpowiedzUsuńPrzykładowo w pewnych krajach Europy do 16 wieku rok zaczynał się 25 marca. A znowu u nas ponoć 25 grudnia.
OdpowiedzUsuńAle co tam, niech będzie beztrosko.
Mieli rację ci, którzy wybrali marzec. A po 16 wieku ktoś ich przekonał do złego 😉
Usuń