Kalina wynurza się na powierzchnię.
W głębinach depresji, w których utknęła, nie było nic dobrego.
Co dwa tygodnie psychiatra, dwa razy w tygodniu psychoterapeuta i bardzo dużo łez.
Teraz sytuacja jest pod kontrolą. Kalina kolejny raz w życiu dowiedziała się, że ma koło siebie miłość i przyjaźń.
Przekonała się też Kalina, jak obrzydliwie źli potrafią być ludzie i jak dobrze jest wyeliminować ich z własnego życia.
Powitajcie Nową Kalinę. Właśnie wychodzi z kokonu. Wdmuchuje powietrze w skrzydła, rozprostowuje ciało, wyciąga długie czułki i leci przed siebie.
Zdrowie Kaliny jest teraz stabilne. Usunięto w maju 3 guzy z piersi. Guz w tarczycy będzie wkrótce diagnozowany. Do czasu wyników tarczycy jest spokój. A spokoju potrzebuje Nowa Kalina najbardziej.
Kalinko! No, jak jest miłość i przyjaźń, to i spokój się znajdzie!🥰Czego życzę z całego serca!❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję! ❤️
UsuńAno to herzlich willkommen, Kalino!
OdpowiedzUsuńBedzie dobrze!
Moja znajomość języka dojcz wystarcza akurat do zrozumienia tego zdania 🤣
UsuńWiedzialam!
UsuńKalino zaraz wracam i przesyłam nie zdążyłam. Jakże się cieszę Kalino kochana jakże się cieszę aż mi się uśmiecha wszystko.
OdpowiedzUsuń❤️
UsuńJesteś bardzo wrażliwą osobą, to kosztuje. Przytulam...
OdpowiedzUsuńPłacę wysoką cenę za to, że wszystko nie spływa po mnie jak po kaczce...
UsuńI tego spokoju, i dobrych wieści Ci życzę!
OdpowiedzUsuńDziękuję 😊
Usuń❤️ przytulam ❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. ❤️
UsuńWitaj Kalino (Nowa i odnowa)! Witaj!
OdpowiedzUsuńOdnajduję siebie.
UsuńWitam Cię, Kalino, w świecie żywych! :) ❤️
OdpowiedzUsuńNa razie zbliżam się do żywych. No w każdym razie - oddalam się od umarłych 😉
UsuńFajnie,że jesteś
OdpowiedzUsuńByło ciężko. Jest trochę mniej ciężko.
UsuńDzień dobry Kalino 😘
OdpowiedzUsuńDzień dobry Lisu. ❤️
Usuńoch jesteś Nowa Kalino ! wspaniale czekałam kiedy się odezwiesz :* małymi kroczkami do przodu
OdpowiedzUsuńMałymi. Właśnie tak jest.
Usuń