piątek, 15 listopada 2024

własnym

Kalina mierzy się z jesienią, depresją, lękami, bólami głowy i brakiem sił.
Nie jest łatwo dokopać się choćby malutkiej bryłki energii we własnym ciele. A tu jeszcze trzeba szukać w mężu i córce, żeby pomóc im przetrwać. 
Uczenie się przychodzi z trudem. Czytanie przychodzi z trudem. Na dworze albo zimno, albo ciemno, a najczęściej jedno i drugie. 

Chcemy zaprosić kilka osób na zaległe urodziny młodszej córki. Bardzo zaległe. A nawet telefon do knajpy wydaje się teraz ponad siły.

Mąż Kaliny czeka na radioterapię. I na wyniki biopsji z innego miejsca.

Skończyła Kalina czytać "Lekcje chemii". Poleca na jesienne wieczory. 


16 komentarzy:

  1. Kalina!Dobre moce, niech dodadzą sìł, energii i optymizmu😍I dobrych wieści!Trzymajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, jeszcze maz powaznie zachorzal... Za duzo "atrakcji" na biedna glowe Kaliny, ktora cala resztke energii powinna skierowac na wlasna rekonwalescencje. ♥ Wspieram zatem jak umiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, bóle głowy jakże znajome, trzeci dzień migreny odbiera wszelką energię..
    Trzymam kciuki, by wszystko szło ku lepszemu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lekcje chemii są świetne!

    No trochę mnie zmroziło na słowo radioterapia...
    Posyłam wszystkie możliwe moce!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kalino wspieram, przytulam i moce i myślę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przykro mi, że przez to przechodzicie. Moce wysyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy z utęsknieniem na pierwsze dobre informacje....

      Usuń
  7. Kalino, dużo, dużo mocy wysyłam!!!
    Ściskam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastycznie sobie radzisz :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Kruca fuks mąż też się bada ??? Co to się u was odpiernicza 🫣

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":