Za godzinę.
Kalina, ubrana w niebieskie papierowe wdzianko, zdezynfekowana, czeka.
A dokładnie: czeka trzęsąca się ze strachu i płacząca z przerażenia Kalina. Takiej Kaliny Kalina jeszcze nie widziała.
Operacja będzie prosta, Może nawet tylko 2-godzinna. Tak mowi lekarz. Kalina zyska 15-centymetrową bliznę, a straci sporego guza. To wygląda na atrakcyjny układ.
Tylko ten stres...
Kalina boi się i próbuje zrozumieć, czego dokładnie się boi, żeby zracjonalizować i zmniejszyć lęk. Za trudne. Poziom lęku jest tak wysoki, że przyćmiewa słabiutki dziś rozum.
Trzymamy kciuki z całej siły.
OdpowiedzUsuńKalina spróbuje wytłumaczyć Kalinie, że ci dobrzy, mądrzy, kompetentni ludzie będą jej przywracać zdrowie.
OdpowiedzUsuńWpisalam komentarz pod poprzednim postem, bo tego jeszcze nie bylo w mojej czytelni. Pamietam, trzymam kciuki, jestem. Bedzie dobrze! Kalina obudzi sie zdrowa i usmiechnieta, po strachu nie bedzie sladu.
OdpowiedzUsuńJestem z Kaliną, trzymam za reke i wysyłam (cały czas!) ciepłe mysli.
OdpowiedzUsuńmyślami z Tobą
OdpowiedzUsuńKalina nie jest sama
OdpowiedzUsuńKalina ma prawo się bać.
Dużo mocy płynie do Kaliny.
Lekarze dadzą radę, Kalina da radę. Strach jest normalny i naturalny. Przytulam delikatnie.
OdpowiedzUsuń❤️
OdpowiedzUsuń❤️ wierzę, że będzie dobrze, a strach, jest trudny do ogarnięcia, po wszystkim będzie już tylko lepiej.
OdpowiedzUsuńBardzo mocno trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńtego strachu Kalina nie przeskoczy to niestety norma choćby się nie wiem jak Kalina starała. A blizna na 15 cm brzmi dumnie ;) mam taką samą tylko w innym miejscu. Trzymam kciuki od rana. A teraz 16:30 więc Kalina zapewne śpi na znieczulaczach i o bożym świecie nie wie :D
OdpowiedzUsuńKalino cały dzień trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńWysyłam w Twoją stronę dobre myśli i z całych sił trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuń