Kalina wróciła wczoraj wieczorem z urodzin młodszej córki. Już dorosłej. Impreza udana, dzieciaki wspaniałe.
12-osobowa ekipa bawiła się tak, jak można sobie tylko zamarzyć: piekli ziemniaki i burgery na ognisku, pili poncz z wielkiej miski, zjedli po kawałku tortu i sernika, śpiewali, grali w mafię i kometkę.
Rozwiesili lampki na drewnianym, obrośniętym porostami płocie, siedzieli na leżakach, spali w drewutni na wojskowych materacach w ogromnym ścisku: wszystko idealnie.
Rano pływali na SUP-ach i kąpali się w jeziorze.
Robią teraz plany na przyszłość. Dwie osoby przygotowują się do egzaminów do szkoły pilotów, jedna osoba chce studiować medycynę, ktoś będzie zdawał na astrofizykę, ktoś na psychologię, jeden chłopak chce być zawodowym siatkarzem, a dziewczyna - inżynierem lotnictwa. Jedna osoba wyjeżdża na studia do Stanów, jedna do Danii. Jedna osoba będzie studiować inżynierię biomedyczną. Życie przed nimi.
Za kilka/kilkanaście lat będą zmieniać świat na lepsze. Kalina wie, że dadzą radę. O 3 nad ranem sami sprzątnęli wszystkie naczynia i śmieci z podwórka, pochowali jedzenie do lodówki, zabezpieczyli rzutnik i aparat, odłączyli prąd od oświetlenia. Kalina wstała rano, żeby uratować resztki tego, co jeszcze da się uratować i oniemiała: podwórko było w stanie idealnym. Sprzątnęli. Nie chcieli zostawiać bałaganu na noc.
Starsza córka Kaliny uważa, że entuzjazm Kaliny odnośnie do polskiej młodzieży jest niezasadny. "Mamo, to jest najlepsze liceum w mieście. Najtrudniejszy profil. To są wyselekcjonowane osoby." - mówi.
Ale Kalina chce wierzyć, że dzięki takim ludziom będzie lepiej.

Kalino, corka ma racje, bo oprocz takich, jakich goscilas u siebie, sa jeszcze oskarki szafarowicze, kaje godki i im podobni, a z nimi tak latwo nie pojdzie.
OdpowiedzUsuńTrzeba uczyć tę fajną młodzież, jak przykrywa się pozostałą kapeluszem. :-D
UsuńAlbo topi w szambie, gdzie ich miejsce.
Usuńwcięło mi komentarz?? czy wpadł do spamu? czy co??
OdpowiedzUsuńNie ma moderowania. Znaczy: wcięło Twój komentarz :-D
UsuńOjejku a ja napisałam duzo ale komputerkiem, a teraz telefonem napiszę tylko że Oni będą zmieniać świat I też mam entuzjazm. W sobie. I wierzę w nich. I im Kibicuje
Usuńsuper pod każdym względem. Choć takie wpisy trochę mnie smucą bo ja po zwykłym liceum nie posiadającym renomy i z mojej klasy nie wyszli lekarze, prawnicy ani inne super zawody. Część w ogóle nie poszła na studia, część poległa na pierwszym roku i jesteśmy zwyczajni bez szaleństw z tego co wiem. Życie zwykłych ludzi nie wyselekcjonowanych ;)
OdpowiedzUsuńTeż jestem po takim liceum. 7 osób poszło na studia. Przeciętni uczniowie w przeciętnym liceum. Teraz widzę, jak ogromne znaczenie dla młodych ludzi ma to, w jakiej grupie rówieśniczej się wychowują. Wpływ otoczenia jest ogromny.
Usuńprzyznaję się szczerze, że wybierając liceum patrzyłam praktycznie czyli wybrałam to najbliżej domu żebym do szkoły miała piechotą niespełna pół godzinki. Nie śniło mi się nawet dojeżdżanie autobusem i kupowanie biletu miesięcznego ;)
UsuńNo cóż, w moim mieście wojewódzkim były dwa licea, oba daleko od domu. Wybrałam to, gdzie dojeżdżało się tramwajem +autobusem, zamiast tego, gdzie dojeżdżało się tramwajem. :-) Potem i tak jeździłam rowerem albo chodziłam piechotą z kumpelą, bo było fajnie. A idąc można się więcej nagadać niż jadąc autobusem w ścisku. Z naszej klasy dużo osób poszło na studia. Ale czy to ma coś wspólnego z byciem porządnym człowiekiem?
UsuńJestem po zwykłym liceum, zwykłej klasie i po 50 - tce (to akurat ważna informacja:). Bardzo wielu z nas ukończyło studia. A to był czas normalnej matury (nie 30 procentowej), bez prywatnych uczelni, obowiązkowego wojska itp.). Od zawsze uważałam, że najważniejsze to to, co się z domu wyniesie. W moim domu, od zawsze, Rodzice mówili nam, że mamy się uczyć i iść na studia (jakie sobie wybierzemy). Zadbali o to, a było Im pierońsko ciężko. Sama wiem jak mi było ciężko, bo pracowałam i studiowałam. Swojemu dziecku po prostu powiedziałam: nie będziesz chciał studiować, nie ma sprawy, ale pójdziesz do pracy, bo ja cię utrzymywać nie będę. Ostro? Może tak. Ale pracuję w takim a nie innym zawodzie i wiedzę to co widzę. Jeszcze dodałam: możesz iść na każdy kierunek jaki sobie wybierzesz, na to zawsze będą pieniądze, nawet gdybyś chciał studiować za granicą. Korzystaj z tego, twoja przyszłość.
UsuńOsiemnastoletnie dzieci! Osiemnascie to brzmi dumnie i tak optymistycznie. Ja im jednak nie zazdroszcze tej przyszlosci chocby swietlistej.
OdpowiedzUsuńOd tego dnia masz tylko dorosle dzieci. Dzieci.
Tak, mam dorosłe córki. Inny etap.
UsuńOsiemnastolatka w dzień urodzin kupiła sobie napój energetyzujący. Bardzo mnie to ubawiło :-)
Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Matki :))) Bez wzgledu na wiek.
UsuńDzień Matki to słodko-gorzkie święto.
UsuńKwestia smaku...
UsuńOni już zmieniają świat! Ja też należę do tych, co wierzą w młodzież. Kibicuje on, podziwiam i z radością obserwuję.
OdpowiedzUsuńSą wspaniali. Dzieciaki pandemii i komórek, a jednak odpowiedzialni i pełni radości życia.
UsuńNawet jeśli starsza córka Kaliny ma rację, to mimo wszystko super jest poczytać o śmietance polskiej młodzieży. To był bardzo pokrzepiający wpis, przeczytałam go z wielkim uśmiechem na twarzy.
OdpowiedzUsuńA czy plany młodszej córki zostały wymienione we wpisie? I czy Kalina zechce zdradzić, która to córka na zdjęciu? :)
Córka Kaliny ma serce nad głową, trzymane przez jej przyjaciela 😊. Obecne plany córki to Dania, najprawdopodobniej jakiś kierunek społeczny. Ma jeszcze pół roku na decyzję.
UsuńTak właśnie myślałam, choć nie byłam pewna, czy nie jest nią ta blondynka obok :) Urocza Calineczka z pięknymi i gęstymi włosami, i świetna impreza na świeżym powietrzu. A do tego te polne kwiaty i łubin :) Za posprzątanie po sobie (i to w tak błyskawicznym tempie) mają ode mnie ogromnego plusa :)
UsuńKwiaty zrywałyśmy ze starszą córką dzień wcześniej w pobliskich rowach. Były przepiękne.
UsuńJuż ze zdjęcia widać,ze to bardzo fajne dzieci.Ja też jestem fanka młodych,myśle,ze bardzo się nam udali.Patrzę na moich - nieco starszych,ale wciąż młodych(córke i zięcia),ich przyjaciół i myśle,że są świetnym, pokoleniem - z otwartymi głowami, tolerancją, samodzielnością - zawodowa i nie tylko...zdrowym dystansem i jednoczesnym zakochaniem w zyciu:)) Dostrzegam w tym zmianę pokoleniowa..Bądźmy dumne z naszych dzieci!
OdpowiedzUsuńSą inni niż my. Asertywni, świadomi swoich praw, nieuciekaĵący od obowiązków. Przyjaźnią się z osobą, a nie z jej płcią. Wspierają się. Rozmawiają ze sobą.
UsuńWarto wspierać, trzeba być dumnym. I nie dzielić.
OdpowiedzUsuńWarto. I trzeba.
UsuńWszystkiego najlepszego dla córci! Fajni ludzi z liceum trwają w przyjaźni całe życie, tak już jest, sprawdzone. Nie odzywałam się w Poznaniu, bo jakoś tak, ale widzę, że byłaś zajęta, w Październiku mam nadzieję na spotkanie. Uściski dla wspaniałej mamy.
OdpowiedzUsuńJest sroda, 29 maja, godzina 7.00. Nie wiem, o ktorej bedzie Twoja operacja, ale wiedz, ze mysle, trzymam kciuki i pamietam, ze to dzisiaj. Bedzie dobrze!
OdpowiedzUsuńPrzycupne z Panterą od 8:02 trzymam kciuki 🤞
Usuń