środa, 20 marca 2024

ginąć

Kalina zaczęła ginąć w papierach. 

Aktualnie poszukuje oryginału umowy, którą przeskanowała dwa tygodnie temu. No nie ma. 

Będzie trzeba napisać nowy oryginał.


Trudno cokolwiek znaleźć, bo cała sypialnia Kaliny jest obłożona pracami uczniów. 

Kalina obiecuje sobie tym samym, że koniec z przynoszeniem prac uczniów do domu. Należy poprawiać je w szkole, na przerwach, gdziekolwiek i kiedykolwiek, tylko nie w domu.

Amen.



8 komentarzy:

  1. w związku z panującym trendem nieoceniania uczniów a moja placówka rości sobie pretensje dołączenia do szkół bez ocen, nie robię klasówek i nie sprawdzam prac :-) w tym semestrze. Przygotowują lekcje, robią projekty i oceny mam. Nie zalegają już prace w moim domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas minimum 4 oceny na semestr. Przy jednej godzinie tygodniowo to koszmar!

      Usuń
  2. to bardzo interesujące gdyż Kalina jawi mi się jako osoba niezwykle uporządkowana i niemożliwe żeby coś zgubiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jakie to miłe! Kalina sprawia wrażenie osoby niezwykle uporządkowanej, ale w środku - lepiej nie zaglądać :-D

      Usuń
  3. Dobrze, że nie jesteś sędzią z Krakowa, który zgubił akta różnych spraw :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesuuu. Aż strach pomyśleć, kto je znalazł...

      Usuń
    2. Być może sami zainteresowani :P ale wyczytałam, że to nie pierwszy raz sędzia zgubił papiery, kolega Ziobry :) więc on chyba może.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":