Prawda jest taka, że Kalina zawsze miała dużą łatwość mówienia w językach obcych, gdyż nieznajomość języka nigdy nie stała Kalinie na przeszkodzie w skutecznej komunikacji.
Ale teraz Kalina ćwiczy mówienie, ćwiczy gramatykę, jest w transie językowym, więc pojawiła się nadzieja, że Kalina oprócz skuteczności rozmawiania po angielsku będzie miała w swoim repertuarze również poprawność.
Aktualnie Kalina ćwiczy wymowę, ponieważ pan od angielskiego jest bardzo wymagający w tym względzie. I tabelkę z czasownikami, w których drugą formę wymawia się z dźwięczną lub bezdźwięczną końcówką, musi Kalina mieć w sercu. Z kolei pani, z którą Kalina uczy się w poniedziałki, zadaje bardzo obfite zadania domowe i Kalina wkuwa słówka związane z określonymi tematami. Dzięki temu budowa samochodu, wszelkie rodzaje mandatów, blokad na koła, awarie wycieraczek i dziury w oponach nie są już dla Kaliny straszne.
Na Twoim miejscu zlozylabym skarge do minister Nowackiej, bo obiecywala brak prac domowych, a tu widze, ze jestes nadmiernie obciazona i nie masz w zwiazku z tym czasu na nic wiecej. :)))))))))) Powodzenia!
OdpowiedzUsuńHahaha! Świetne! :-)
Usuńjesukryste i omojbobrze, gdzie mi do Kaliny?
OdpowiedzUsuńszacun.
Dobrze, że nie słyszysz mojego akcentu :-)
Usuńależ tej łatwości Kalinie zazdroszczę ! a ja wczoraj w pociągu do i z Warszawy miałam sporo obcokrajowców i nawet głowiłam się żeby pomóc Pani poprosić Chińczyka (prawdopodobnie) o pomoc we włożeniu na półkę walizki a potem z kolei pomagałam Ukraińcowi odnaleźć swój wagon i miejsce w IC ....
OdpowiedzUsuńSerio, akcent niewiele znaczy w tym szerokim świecie róznych nacji. W Irlandii, co miasto to inny akcent i wszyscy mają się dobrze.
OdpowiedzUsuń