Obcięłam największe gałęzie tui i jodły, zasłaniające krajobraz w ogrodzie i od razu poczułam, że powietrze wnika głębiej do płuc wszystkich roślin. I moich.
Kupiłam "Księgi Jakubowe". Będę się delektować. Zaczęłam i wiem, że to będzie kolejna Tokarczuk, która mnie zachwyci. Jest genialna.
Codziennie sprzątam mały kawałek swojego życia. Zamrażarka, półka ze spodniami, portfel, sterta książek przy łóżku, szafka w altance na działce. Powoli. Na generalne wyrzucanie nie mam siły. Ani pomysłu.
Obciecie galezi i galazek chwilowo pomaga, zwieksza obszar bytowania. Na chwile. Ksiegi Cie nie zawioda! Milej konsumpcji literackiej. Portfel uporzadkowac to najlatwiej, wszystko inne juz nie daje takiej satysfakcji. Kalina zaczyna wygladac na wielce w porzadku :).
OdpowiedzUsuńKalina ma wrażenie, że porządek to tylko na zewnątrz. A w środku bałagan, oj bałagan w Kalinie... :-)
UsuńKalino, to co na zewnątrz, to i w środku. A to, co w środku, to i na zewnątrz. Jeżeli zaczęłaś sprzątanie na zewnątrz, to zaczęłaś sprzątanie w środku.
Usuńi ja na generalne nie mam siły i ochoty. po kawałku to dobra opcja. Księgi mi zeszly i jeszcze słuchałam.
OdpowiedzUsuńMoja starsza córka radzi sprzątać po troszku. To daje satysfakcję, a nie męczy. Chociaż pewnie wolałabym nacisnąć jakiś przycisk i po sekundzie mieć wszędzie ład. :-)
UsuńMądre głowy powiadają, że "grosz do grosza i będzie kokosza" ;) Najważniejsze, że zrobiłaś te pierwsze małe kroczki. Z każdym kolejnym jesteś coraz bliżej celu.
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że i ja nie mam pomysłu. Sporo szuflad i szafek uprzątnęłam w minionych miesiącach, ale to nadal tylko kropla - chciałabym się pozbyć wielu rzeczy (w tym ubrań), tylko nie bardzo wiem, jak tego dokonać: machnąć na to ręką i oddać za darmo, czy może bawić się w sprzedaż? Polly twierdzi, że w Polsce wszystko można ludziom opchnąć ;) Ciekawa jestem, czy w Irlandii też. Mamy tu jakieś Gumtree i inne odpowiedniki Allegro...
Ja też porządkuje świat po kawałku. Satysfakcjonujące, więc baw się dobrze!
OdpowiedzUsuńcoś tam porządkuję i za chwilę wpada mi coś do głowy i porzucam te sprawy, dla innych. Ech
OdpowiedzUsuń