Moja mama chorowała na chorobę zwyrodnieniową stawów. Szczególnie dokuczał jej ból palców, chociaż inne stawy też były zajęte. Stopniowo musiała rezygnować z robienia rzeczy które lubiła: szycie, robienie na drutach, szydełkowanie, malowanie.
Na początku sierpnia zorientowałam się, że od jakiegoś czasu boli mnie palec u prawej ręki. Po kilku dniach zauważyłam, że nie mogę założyć na niego pierścionka. Zaczęłam się budzić w nocy z powodu bólu. Rano nie mogłam palcem ruszyć, po jakimś czasie było lepiej, ale miałam trudności z utrzymaniem w tej ręce ciężkich przedmiotów. Dziś zauważyłam, że staw w sąsiednim palcu też jest już opuchnięty.
Bingo.
Genów się nie oszuka.
Dostałam od mamy wiele dobrych rzeczy, prawdopodobnie przez nieuwagę wsadziła mi do komórki jajowej też to choróbsko.
Oj, to fatalnie! U mnie w rodzinie, dla odmiany, nie bylo artrozy, a mnie nagle zaatakowala w kilku stawach. Qrde, tknieta przeczuciem, zajrzalam do gugla, co to ta choroba zwyrodnieniowa stawow i wychodzi, ze to wlasnie artroza. Gadal slepy o kolorach... Czyli witaj w klubie! Znam ten bol i niemoc w dloni, a u mnie to jeszcze kolano i barki. Fajna perspektywa na starosc.
OdpowiedzUsuńNiemoc w dłoni - to idealne określenie... W prawej... :-(
UsuńJa w lewej, ale i na prawa przyjdzie pora, bo przyjsc musi.
Usuńano niestety genów nie wydłubiesz...
OdpowiedzUsuńAni nie przeskoczysz :-)
Usuńo tak geny to potęga. Ja jestem idealnym klonem mojej mamy. Wyglądam jak ona w moim wieku, mam taką samą figurę i mam po niej wszystkie jej choroby. W zeszłym miesiącu doszła mi ostatnia której jeszcze nie miałam - kamica nerkowa. A mam już po niej osteopenię i niemiarowość serca.
OdpowiedzUsuńZwyrodnienia stawów współczuję bo powoli też znam ten ból, Moje antyrakowe tabletki na które jestem skazana mają takie skutki uboczne, że niszczą stawy. Sztywność idzie też od rąk na inne i pewnie za kilka lat ledwie się będę zwlekać z łóżka. Na razie daje się to "rozchodzić" ale straszą, że będzie o wiele gorzej.
Kolejne pasujące słowo: rozchodzić... Przykre nieco...
Usuńprzykre choć u mnie to cena ratująca życie. Rehabilitanci zalecają ruch bo wtedy stawy się "smarują" i jest nieco lepiej. Ale i tak mieć kościec 80-cio latki w wieku niespełna lat 50-ciu to jednak jest traumatyczne
UsuńJesteś wysportowana, aktywna - to na pewno pomaga
Usuńna pewno odwlecze trochę ale nie jest zabawnie :/
UsuńMam to samo z kciukami, stłuklam już kilka kubków. Mama mi kupiła krem/maść Cai Pan Mint, co prawda jest do krowich wymion, ale sprawdza się w moim bólu stawów.
OdpowiedzUsuńOjojoj, głaskam. To się jakoś leczy?
OdpowiedzUsuńWitam w klubie ... dziś już nie założę żadnego pierścionka... póki co nie poddaję się - robię na szydełku i inne pierdolety z dnia codziennego
OdpowiedzUsuń