Nie oglądam żadnych programów informacyjnych. Nie mam siły. Czasem docierają do mnie jakieś strzępy wiadomości, ale chcę od nich uciekać. Mam poczucie, że wszystko się wali.
- Mamo, jeśli nie będziecie mieli ogrzewania w domu, przywieziesz do mnie moją siostrę, prawda? - spytała starsza córka, której zdrowy rozsądek zaczyna być przerażający.
Wydaje mi się, że wszystko pęka. Uwielbiam kintsugi i mam nadzieję, że miejsca klejenia będą kiedyś ozdobą i powodem do dumy. Obym tylko dała radę posklejać te wszystkie szpary i szczelina zanim całość runie na łeb na szyję. Na mój łeb. Na moją szyję.
Musialam sprawdzic, co to te kintsugi, nigdy wczesniej nie spotkalam sie z tym okresleniem.
OdpowiedzUsuńNie tylko Tobie wali sie swiat na leb, ale wiem, to zadne pocieszenie.
Żyję w poczuciu zagrożenia. A to nie jest życie...
Usuńzdrowy rozsądek i chłopski rozum - to coś, co może uratować przyszłość. gratulacje. masz mądrą córkę.
OdpowiedzUsuńMoja córka jest niezwykla, ale ciężar odpowiedzialności ją przygniata. Ona powinna upijać się na studenckich imprezach, a tymczasem planuje ratowanie swojej rodziny. To jest chore.
Usuńzrób coś dla siebie. coś przyjemnego.
OdpowiedzUsuńTeraz robię wszystko, żeby nie utonąć. Może kiedyś. Za miesiąc, za rok, za dwie godziny...
UsuńOtóż wchłonęliśmy film na Netflixu: wypowiedzi matematyków, fizyków i kosmologów w kwestii nieskończoności. i w ogóle sensu istnienia. czarnych dziur, BYCIA okruchem. w kosmosie. I w pewnym momencie pewien matematyk powiedział coś takiego: Wszystko jest bardzo przejściowe, Przemijające, Przerażające i wydaje się Bez Sensu, dopóki się nie zakochasz.
Usuńkurtyna.
A buddyści mówią: człowiek zakochany ma mnóstwo trosk :-)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńZłą energię czuje się nawet siedząc z głową pod kołdrą...
UsuńPrzytulam.
OdpowiedzUsuń