"Ile człowiek ma półkul mózgowych?" pozwoliła sobie zapytać Kalina siódmoklasistów na teście z biologii.
Wersje "trzy" i "jedną" nie odbiegają znacząco od poprawnej odpowiedzi i można je, przy odrobinie dobrej woli, uznać za odchylenie standardowe.
Ale "dwanaście" to już naprawdę lekka przesada. Dwanaście półkul nie mieści się w głowie Kaliny...
Sama ich nazwa PÓL-kule powinna sugerowac ich liczbe logicznie myslacemu czlowiekowi, ale male czlowieki w szkolach maja mozgi z polkulami zanieczyszczone religia, wiec z mysleniem logicznym, ktore mocno kloci sie z wiara, jest jak jest.
OdpowiedzUsuńTo kwestia myślenia. Niestety nie wszyscy doświadczają.
UsuńI gdyby nie to, że faktycznie są dwie, to sposób myślenia pewnych ludzi, pewnych środowisk sugeruje, że występuje u niech jedna, a może nawet tylko ćwierć.
OdpowiedzUsuńTeż tak sądzę. Są ludzie z miejscem na półkulę 😁
Usuńciekawe, ile z nich jest używane.
OdpowiedzUsuńprzy dwunastu półkulach w mojej głowie trwałyby niekończące się negocjacje, albo i pojedynki. taka wewnętrzna wojna domowa.
U niektórtch uczniów proces myślenia zaczyna się i kończy na pojedynkach 😁
UsuńCzyli to był strzał na chybł trafił :P
OdpowiedzUsuńbardziej na chybił niż trafił ;-)
Usuńno tak tak, mam za mało pólkul :*
Usuńto była na pewno jakaś abstrakcyjna odpowiedź którą jeśli dobrze zinterpretować to wyjdzie, że dziecko miało na myśli 2 i dało dobrą odpowiedź.
OdpowiedzUsuńNiejeden rodzic potrafiłby to uargumenrtować. To pewne 😁
Usuń