Jestem spokojniejsza. Zrobiłam porządki w papierach, przygotowałam ogród na wiosnę.
Podjęłam decyzję. Poinformowałam męża. Na chwilę zamarł, ale po sekundzie przytaknął. Przyznał, że to jedyne, co można teraz zrobić. Przygotować się.
Starsza córka powiedziała, że gdy do niej przyjedziemy, załatwi nam na początek pracę. Potem sami się ogarniemy. Młodsza córka będzie się uczyć w międzynarodowej szkole, których w Hadze jest sporo.
To nasz plan na wypadek. Po dzisiejszym ataku na tereny 20 km od polskiej granicy nie mam już złudzeń. Trzeba mieć plan B.
Jakie to szczescie, ze mam juz mame tutaj. Chyba zrobie jakies zapasy, bo nie wiadomo, co i u nas nastapi, co sie wydarzy.
OdpowiedzUsuńNaprawdę zdążyłaś, Pantero...
Usuńsamo myślenie o planie B mnie paraliżuje...i że tak nagle: nic nie jest nam dane raz na zawsze?? że dom na który pracowałam ciężko, że ulubione książki ... meble. ubrania. że sąsiedzi i przyjaciele... wiewiórka znów będzie miała młode na naszym świerku...a mój stary kot nie nadaje się do ucieczek i podróży...
OdpowiedzUsuńNie myślę o detalach. Bolą.
UsuńTo bardzo dobry plan, tutaj już głośno mówi się o tym, ze ta wojna się rozleje dalej... kwestia czasu.
OdpowiedzUsuńDokąd sięgnie...?
Usuńmyślę sobie, że jak się rozleje, to będzie wszędzie...
Usuńkobiety ZAWSZE są przezorniejsze od facetów.
OdpowiedzUsuńpodziwiam.
Ciebie i męża, że dorósł do akceptacji.
naprawdę - bez cienia szyderstwa.
Jak wyważyć: nie panika ale też nie beztroska...?
Usuńprzetrwanie jest ważniejsze od godności. od mniemań i zasad. facetom częściej do głowy uderza gorąca krew i robią rzeczy, jakich trzeźwy człowiek nie warzyłby się.
Usuńpodglądam Cię od dłuższej chwili i kapelusz zdejmuję, zanim zaczynam czytać nowe treści. lubię Twoje poczucie rzeczywistości. nawet wtedy, kiedy mam inne zdanie. szacunek nie wymaga jednomyślności. mimo to, często zgadzam się z Twoimi wrażeniami, chociaż nie zawsze się przyznaję. ale to, zapewne sama wiesz. faceci są jacyś "inni".
To "ludzie są jacyś inni". Inność nie ma płci.
Usuń