- Dostanę 1 z fizyki - powiedziała młodsza córka. - Gdy tylko oddałam kartkówkę zorientowałam się, co zrobiłam źle. Konsekwentnie we wszystkich zadaniach.
- A teraz już umiesz?
- Tak.
- Na pewno?
- Tak.
- Policzysz trochę dodatkowych zadań?
- Tak.
I życie toczy się dalej.
Oj tam, kto fizyke zrozumie?
OdpowiedzUsuńZaskakuje mnie nawet to, co określane jest mianem fizyki. Dla mnie fizyka to samochodzik zjeżdżający po pochylni. No i może jeszcze wanna, do której ktoś wskakuje, rozlewając wodę ;-)
Usuńpowiedzonko ryzyk - fizyk z czegoś się wzięło ;)
OdpowiedzUsuńA matematyk? :-)
Usuńhmmm nie wiem pustka w głowie :D spaliłam się na wymyślenie czegoś z fizyki
UsuńGrunt to szybka naprawa tego, co zostało zepsute. Masz fajną córkę:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam ją ;-)
Usuń