Słowo honoru, że gdy mam kontakt z rodzicami moich uczniów, natychmiast mam ochotę rzucić pracę.
I zasada jest taka: im mądrzejszy, życzliwszy, bardziej lubiany przez kolegów uczeń, tym mniej problemów z rodzicami. Konfliktogenność to cecha dziedziczna. Mam dowody.
Aktualnie zostałam oskarżona o kłamstwo, złośliwość i niewłaściwy wpływ na wychowanie dzieci. Plus mnóstwo innych epitetów.
Uważam, że czas najwyższy spełniać oczekiwania. Od poniedziałku będę złośliwa.
Czytam właśnie książkę "Odwaga bycia nielubianym". Odważnym być. To moje motto na nadchodzący tydzień.
Odwaga bycia nielubianą przez rodziców ułatwiłaby Ci życie z pewnością. Tym bardziej, że oni ( ci niektórzy ) i tak Cię nie lubią, choćbyś się starała i na głowie stawała.
OdpowiedzUsuńPowodzenia! Ja też nad zagadnieniem pracuję.
No w punkt! I tak mnie nie lubią. Jestem wolna. To cudne. 😘
Usuńa ja się lubieniem/nielubieniem rodziców nigdy nie przejmowałam, ba nawet nie zawracałam sobie tym głowy. bo po co??
OdpowiedzUsuń