Nie lubię określenia "podeszły wiek". Pod co podeszły? Pod drzwi wyjściowe?
Pod bramy niebios, ale to tylko dla wierzacych. ;)
To faktycznie sporo do podchodzenia ;-)
pracowalam z ludzmi, tak ponad 2 tys na rok sie przewijalo, wszyskich podeszlych nazywalismy podlotkami.Kazdy pod cos podlatuje pod 80 pod 90 a czasem nascie do setki.
Piękne określenie! Biorę jak własne! Też jestem podlotkiem, tylko mniej pod, bardziej lotkiem 😁
pod setkę podeszły a potem będzie schodził po setce :D
Jeśli podejdzie do setki...
jasne że podejdzie przecież już tam medycyna o to dba żeby nas wydłużać i przedłużać ;)
Rany, niedawno to usłyszałam i trochę się zmartwiłam, ale na krótko :P
Ja coraz częściej słyszę "starsza kobieta, koło pięćdziesiątki". Dbam o to, żeby akceptować. Starsza. To prawda.
No... ja akceptuję, wszystko, najbrdziaej siebie.
Miejsce na "myśli nieuczesane":
Pod bramy niebios, ale to tylko dla wierzacych. ;)
OdpowiedzUsuńTo faktycznie sporo do podchodzenia ;-)
Usuńpracowalam z ludzmi, tak ponad 2 tys na rok sie przewijalo, wszyskich podeszlych nazywalismy podlotkami.Kazdy pod cos podlatuje pod 80 pod 90 a czasem nascie do setki.
OdpowiedzUsuńPiękne określenie! Biorę jak własne! Też jestem podlotkiem, tylko mniej pod, bardziej lotkiem 😁
Usuńpod setkę podeszły a potem będzie schodził po setce :D
OdpowiedzUsuńJeśli podejdzie do setki...
Usuńjasne że podejdzie przecież już tam medycyna o to dba żeby nas wydłużać i przedłużać ;)
UsuńRany, niedawno to usłyszałam i trochę się zmartwiłam, ale na krótko :P
OdpowiedzUsuńJa coraz częściej słyszę "starsza kobieta, koło pięćdziesiątki". Dbam o to, żeby akceptować. Starsza. To prawda.
UsuńNo... ja akceptuję, wszystko, najbrdziaej siebie.
Usuń