Okno naszej kuchni wychodzi na hydrant i mąż Kaliny przyglądał się, a przede wszystkim przysłuchiwał, tej grupie małych osiedlowych łotrów od kilku dni.
- To chłopcy z Ukrainy. Rozmawiają ze sobą po ukraińsku. Gdy tylko zbliża się do nich jakiś dorosły Polak, przełączają się na polski i rozmawiają po polsku.
- To chyba źle świadczy o Polakach - zamyśliła się Kalina.
- O tym mówię! - mąż Kaliny podniósł głos i palec wskazujący. - Nasi sąsiedzi nie chcą być rozpoznawani jako Ukraińcy. Starają się, żebyśmy myśleli, że są Polakami. Musimy być strasznym społeczeństwem.
Sprawa jest bardzo skomplikowana. Wiem. Jak wszystko, czym warto zaprzątać sobie intelekt.
Rozumiem ich doskonale, za granica za boga nie chce być rozpoznawalna jako polka...to nie brzmi, to jest symbol i piętno.
OdpowiedzUsuńPrzykre to.
UsuńOwszem i lata mi koło pióra że inni robią tak samo. Kiedyś w Grecji ludzie stawiali nam obiady, wino i dawali noclegi krzyczeli do nas Wałęsa brawo i wtedy byłam dumna. Potem gdy weszliśmy do unii i rozwijaliśmy skrzydła najszybciej w Europie...a teraz. Teraz jest mi wstyd. Te zasrane zjeby pisoeskie nigdzie dupy nie ruszają i myślą że Polska to świat a tymczasem robi się zapyziały grajdołek wyznaniowy.
UsuńNie przypominam sobie złego traktowania zagranicą. Tubylcy mi pomagają, czasem w niezwykly sposób. Ja też zawsze pomagam obcokrajowcom w Polsce, chociaż przechodząc obok gigantycznego koczowiska Romów w moim mieście, czuję lęk. Czyli pomagam, ale jednak są we mnie uprzedzenia. Pomagam, ale są ludzie, których traktuję inaczej.
UsuńJa przez te wszystkie lata przyzwyczailam sie nie zmieniac jezyka, nie cichnac, kiedy mijaja mnie inni ludzie. Ja nie mam sie czego wstydzic, moge jedynie ubolewac nad polskimi politykami, nie nad Polska jako panstwem. Zawsze podkreslam, ze jestem z Polski, a ze ani nie pije, ani nie jestem katoliczka, ani nie kradne samochodow - no coz, moje zachowanie swiadczy o mnie, a nie o tym, skad pochodze.
OdpowiedzUsuńI nie ludzcie sie, ze Niemcy to taki tolerancyjny narod, inaczej niz w Polsce. Oni maja te tolerancje na pokaz i dlatego, ze za nietolerancje groza kary.
A spotykasz się ze złym traktowaniem, bo jesteś z Polski?
UsuńNie, przez te ponad 30 lat pobytu tutaj nikt nigdy nie dal mi odczuc, ze jestem gorsza, przeciwnie, pomagano mi, kiedy jeszcze nie znalam za dobrze jezyka. Moich dzieci tez nigdy nie spotkalo zle traktowanie w szkole, od znajomej z GB slyszalam bardzo niemile historie, jakie wydarzyly sie jej dzieciom w angielskiej szkole.
UsuńCzyli w Niemczech jak najbardziej jest to tolerancja w praktyce, a nie na pokaz.
UsuńJa również nigdy nie spotkałam się tam ze złym traktowaniem , wręcz przeciwnie.
Ukraińcy w Polsce są teraz tym, czym byli Polacy w RFN za komuny. tanie mięso, które warto zatrudnić, żeby zaoszczędzić masę kasy. Polacy się rozpychali, teraz robią to inni u nas. Swoista pokuta za grzechy PRL.
OdpowiedzUsuńZnam Ukraińców i wiem, dlaczego tu przyjeżdżają. Wiem też, jak jest im ciężko odnaleźć się w pilskich realiach. Znajomym Ukraińcom pomagam jak mogę. To ludzie, którzy chcą normalnie żyć. Tam nie mogą, tu nie umieją.
UsuńTo się nazywa kradzież tożsamości czyli upodabnianie się do kogoś innego, tak kiedyś postępowali Żydzi, dzisiaj robią to samo Ukraińcy. Co będzie jutro? Oby nie Wołyń 2 jak w jakimś amerykańskim horrorze.
OdpowiedzUsuńNie kradną nam tożsamości. Chcą być akceptowani.
UsuńW jako sposób upodabnianie się może komukolwiek ukraść tożsamość? Myślisz, Toiew, że jak ktoś chce być podobny do Ciebie, to wysysa Ci duszę?
UsuńA ty widzę i ruskich i Ukraińców i Żydów i zapewne Niemców lubisz. A kiedy to żydzi kradli Polaczkom tożsamość?
Usuń@teatralna jak mi wiadomo Julian Tuwim uważał siebie za Polaka a nim nie był, to własnie jest kradzież tożsamości, twierdzenie, że jest się kimś kim się nie jest.
UsuńA kto to jest Polak?jakie warunki i kryteria trzeba spełniać. Urodził się w Łodzi, pisał po polsku,czolowy polski poeta... jest odznaczony jako polak, był za asymilacja Żydów w Polsce. Gdyby nie polscy Żydzi kultury w dwudziestoleciu by nie było. Natomiast Ty jesteś Ukraińcem 🙃 który podszywa się pod Polaka.
UsuńKto z nas jest pewien swoich przodków i czystości rasowej?twoja babkę mógł zgwałcić Ukrainiec, prababkę Rosjanin a praprababke Tatar. No to kim jesteś? A języka polskiego mogłeś się nauczyć, jak to sam napisałeś.
UsuńTo się nazywa tajemnica wiary.
UsuńTak przy okazji nie można zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko ani też być jednocześnie po prawej i po lewej stronie rzeki. Istnieje względność, która sprawia, że gdy ty jesteś tu to twoje odbicie jest w lustrze, logiki kochana tutaj trzeba.
Usuń🤣🤣🤣🤣🤣 to się nazywa niedouczenie. Możesz sobie wierzyć w co chcesz.
UsuńNie chce cie obrażać kochany, oczywiście możesz filozofowac do woli i rozprawiac o lustrach i rzekach oraz ciasteczkach a tymczasem ja mogę być Kim chce, nawet jeśli antysemici, nacjonalisci, rasisci, katole i inni zwyrodnialcy maja jakieś wytyczne. Według których ich zdaniem swiat ma postępować. Dziś jestem polka, niestety a jutro se wyjadę i będę obywatelka wyspy, zapominając szczęśliwie o kraju tutejszym.
UsuńI komu Tuwim ukradł tę tożsamość?
UsuńTobie, Toiew?
I teraz chodzisz bez?
Musiałam się chwilę zastanowić, czy ma dla mnie znaczenie, jakiej narodowości był Tuwim. Nie ma.
UsuńTworzył po polsku, i to jest dla mnie najwaźniejsze. Jego wybór twórczej tożsamości jest jednoznaczny. Gdyby pochodził ze Sri Lanki, ale pisał po polsku z niezwykłym wyczuciem języka polskiego, byłby polskim twórcą. Joseph Conrad był angielskim pisarzem, bo tworzył w kulturze anglojęzycznej.
Tak to czuję.
Mieszkam w USA i zdaza mi sie milknac kiedy slysze innych mowiacych po polsku.
OdpowiedzUsuńMoja cótka też nie mówi napotkanym w tramwaju Polakom "dzień dobry". A przecież nie ma żadnych złych doświadczeń z Polakami zagranicą. Czyli to uprzedzenia? Stereotypy? Geny?
UsuńBardzo smutne to, co napisałaś. Nie rozumiem tego złego traktowania ludzi, którzy uczciwie chcą tu żyć i pracować spokojnie.
OdpowiedzUsuńOni pracują o wiele ciężej niż my!
UsuńA w Stanach Zjednoczonych każdy jest Amerykaninem. czarny, biały i pasiasty. To czemu u nas nie można zostać Polakiem bo człowiek ma taką potrzebę?
OdpowiedzUsuńA kim jest moja koleżanka, która zrezygnowała z polskiego obywatelstwa i przyjęła inne? Polką nadal? Czy może jednak nie? A czy Ślązak jest Polakiem?
Sprawa jest skomplikowana.
Myślę, że byłoby idealnie, gdyby obywatelstwo można było wybierać. Chcesz być Brazylijczykiem - bardzo proszę. Musisz spełnić warunki, które stawia przed swoimi obywatelami Brazylia i sprawa załatwiona. Tylko że to jest, obawiam się, nierealne. Narodowość to w moim odczuciu pochodzenie, więc trudno ją zmienić. Polka, która odrzuciła polskie obywatelstwo jest w moim odczuciu np. Czeszką z polskim pochodzeniem.
UsuńOd razu zaznaczam, że nie zastanawiałam się nad tą sprawą wcześniej, więc nie wykluczam, że po przemyśleniu zweryfikuję wersję 😉
A ja pamietam wypowiedz pewnego obywatela kraju, w ktorym mieszkam, ze kiedy jedzie rano tramwajem do pracy i slyszy wokol jezyki wielu nacji, z wyjatkiem wlasnego jezyka to czuje sie mocno wyobcowany. Wiec ja zawsze w strefie publicznej posluguje sie jezykiem tubylcow, nawet jesli rozmawiam z Polakami. Robie to z szacunku do mieszkancow i mojej ojczyzny z wyboru.
OdpowiedzUsuńCo do obywatelstwa; jedno z moich dzieci czuje sie Polakiem, drugie nie, oboje urodzeni na obczyznie i oboje jednakowo zwiazani z Polska. Nie ingeruje i nie oceniam, bo uwazam, ze kazdy ma prawo do wlasnych decyzji. :) Magda
Każdy inaczej rozumie to samo i to jest cudne, że nie musimy tego zmieniać 😁
Usuńdziwnie to zabrzmi ale ja na wakacjach zwykle przestawiam się na kulawy angielski ale głównie jak słyszę innych Polaków. I tego mechanizmu nie umiem wytłumaczyć.
OdpowiedzUsuńChcesz uniknąć rozpoznania?
Usuńraczej tego żeby inni obcokrajowcy nie skojarzyli mnie z innymi Polakami. Zwykle trafiam na jakieś dziwne historie np. w tym roku w restauracji siedziały z nami 2 Panie takie ok 60-tki - Polki i w połowie kolacji zaczęły krzyczeć po polsku do siedzących kawałek dalej przy stoliku Czeszek pytając co jedzą czy to przystawka czy sałatka. Czeszki też były w podobnym wieku ale widać było konsternację na ich twarzach i że nie bardzo rozumieją. W końcu Polki wstały podeszły do Czeszek i zaczęły pokazywać na talerze i nadal dopytywać co to jest i ile kosztuje. W takich chwilach właśnie zdecydowanie chciałabym wtopić się w tłum i być np. włoszką
UsuńUuuu. Współczuję. To są sytuacje, które mnie paraliżują. Tak się wstydzę za kogoś...
Usuńno właśnie ... kiedyś jak byłam 10 lat temu na wakacjach z biura (jedynych zresztą) to Polacy w Tunezji w hotelu schodzili do baru z plastikową 1,5 l butelką po coli i kazali ją barmanowi napełniać rumem z colą. Oczywiście za free bo to było allinclusive szli do pokoju opijali i znów wracali ... koszmar
UsuńNo cóż, to skomplikowane.
OdpowiedzUsuńTak, właśnie tak.
UsuńRozumiemy się ♥️
Usuń