niedziela, 23 maja 2021

płakać

Starsza córka dzwoni do mnie, gdy wali jej się świat na głowę. "Mamo, nie jest dobrze" - zaczyna i opowiada.
A ja słucham. Odpowiadam na pytania. Radzę, jeśli umiem. Nie radzę, jeśli nie wiem co zrobić. Mówię, jak to u mnie wygląda. Włączam kamerę i pokazuję jej, że jesteśmy obok, chociaż cholernie daleko.
I płaczę ze szczęścia. Z miłości. Z troski. I z tęsknoty.
Młodsza córka też wyjedzie daleko od domu, gdy będzie dorosła. Wiem to. Trzymam kciuki, żeby jej się udało. Będę płakać ze szczęścia. Z miłości. Z troski. I z tęsknoty.

5 komentarzy:

  1. mądra z ciebie kobieta i matka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Teatralna, to fasada. A środek często się wali, oj wali...

      Usuń
  2. młode ptaki też chcą zaznać swobody. co nie oznacza, że mają w nosie przeszłość. dorosną, to wrócą, jakby nigdzie się nie wybierały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, jak moja córka rozumie swobodę teraz, gdy już ją ma.

      Usuń
    2. drobiazgi są ważne - co zje na kolację i kiedy, wstanie z łózka, czy zostanie chwilę dłużej. albo połazi po mieszkaniu w starym dresie. cokolwiek, o czym zdecyduje - bo jest u siebie.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":