niedziela, 27 grudnia 2020

etap

Młodsza córka Kaliny przeprowadziła się właśnie do nowego telefonu i straciła podczas tego procesu wszystkie wiadomości i inne rzeczy. Kalina widzi, jak córce jest przykro, ale Kalina wie, że to dobra chwila. 
Córka zauważy, że strata to nie jest koniec, tylko etap. I że nawet po stracie da się żyć.

Kalina też musi się tego kiedyś dowiedzieć.

10 komentarzy:

  1. czasami lepiej być ignorantem, niż doświadczać. gdyby tylko był wybór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy już się doświadcza - dobrze się uczyć.

      Usuń
  2. no tak Kalino, poruszasz tematy nie łatwe... nie wiem czy lepiej wiedzieć czy nie lepiej najpóźniej...ale może im później tym lepiej...bo to jednak przykre i obezwładniające jest uczucie, ta świadomość. Mnie się nie udało jeszcze tego opanować, pogodzić się a odejście na zawsze mnie nadal przeraża...paraliżuje. w telefonie mam nadal kontakty już nie istniejące przynajmniej w tym wymiarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam minione kontakty w telefonie. Nie umiem zrezygnować z moźliwości zadzwonienia do zmarłych... 😪

      Usuń
  3. doświadczam tej straty z każdą zmianą telefonu czyli co jakeś 3 lata plus jeszcze strata zapisanych na telefonie a nie na karcie numerów które wydaje mi się, że przeniosłam a jednak nie i jakoś żyję. Odradzam się jak feniks z popiołów ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zmieniam telefon co dwa lata, to czas na podsumowania, archiwizację rzeczy ważnych, usuwanie nieważnych. Współczesna cezura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę uporządkowania. Mój telefon funkcjonuje do wyczerpania...

      Usuń
  5. Syn mnie obdarował nowym telefonem, ta sama firma, więc zapewnił, że wszystko będzie na miejscu, że chmura, ze appki, ale jednak nie... cały czas się natykam, że czegoś mi brakuje, ale to nic, jest piękny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dobry sposób na sprawdzenie, co jest nam naprawdę potrzebne w telefonie...

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":