Tuż przed pandemią fryzjerka Kaliny dokonała aktu nieagresji i obcięła Kalinie włosy bardzo. Bardzo.
Dało to początek fali niefarbowania włosów i noszenia przez Kalinę cudnej srebrnej siwizny zamiast farbowanych blondów, blądów i błędów.
Teraz Kalina wie, że decyzja o przejściu na siwiznę była kluczowa w utrzymaniu dobrej formy psychicznej Kaliny podczas całej kwarantanny.
Gdy Kalina przypadkowo zerka w lustro i widzi "tę kobietę" w krótkich, srebrnych włosach, ma ochotę powiedzieć jej z uśmiechem "dzień dobry".
Co właściwie wcale nie jest takie złe, bo czyż nie można być uprzejmym dla siebie samego, zwłaszcza, gdy się ma siwe włosy? Ot, choćby z szacunku dla wieku.
czas najwyższy polubić siebie.
OdpowiedzUsuńmoże wreszcie dorosłaś do tego?
Może farbami fo włosów chowałam siebie przed sobą
UsuńWyglądasz przezajebiaszczo. Pozdrów tę babę w lustrze.
OdpowiedzUsuńPrzekażę pozdrowienia :-)
UsuńOne - to dobra decyzja. Ja przestałam farbować włosy ze względu na moją pracę, wciąż wyjeżdżam w tę i z powrotem, czasem na parę tygodni. Mam naturalnie ciemne włosy więc odrosty pojawiały się szybko. Powiedziałam dość i jestem zadowolona. Podoba mi się. I to wystarczy.
OdpowiedzUsuńAle coś ci powiem - co jakiś czas ktoś mówi: dlaczego nie ufarbujesz włosów, powinnaś ufarbować, będziesz wyglądać młodziej jak ufarbujesz itd. Ale ja nie chcę wyglądać młodziej, tak jest dobrze. Mam piękne, naturalne, srebrne pasemka. :)
Mam wrażenie, że wyglądam młodziej w siwych. Wyglądam odpowiednio młodo jak na swój wiek ;-)
UsuńPiękno w środku i na zewnątrz :) wspaniale!
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńthank you for your sharing this post.
SA Gaming
sagaming78
SA Gaming78