piątek, 1 maja 2020

srebrnych

Tuż przed pandemią fryzjerka Kaliny dokonała aktu nieagresji i obcięła Kalinie włosy bardzo. Bardzo.
Dało to początek fali niefarbowania włosów i noszenia przez Kalinę cudnej srebrnej siwizny zamiast farbowanych blondów, blądów i błędów.
Teraz Kalina wie, że decyzja o przejściu na siwiznę była kluczowa w utrzymaniu dobrej formy psychicznej Kaliny podczas całej kwarantanny.
Gdy Kalina przypadkowo zerka w lustro i widzi "tę kobietę" w krótkich, srebrnych włosach, ma ochotę powiedzieć jej z uśmiechem "dzień dobry".
Co właściwie wcale nie jest takie złe, bo czyż nie można być uprzejmym dla siebie samego, zwłaszcza, gdy się ma siwe włosy? Ot, choćby z szacunku dla wieku.

8 komentarzy:

  1. czas najwyższy polubić siebie.
    może wreszcie dorosłaś do tego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może farbami fo włosów chowałam siebie przed sobą

      Usuń
  2. Wyglądasz przezajebiaszczo. Pozdrów tę babę w lustrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. One - to dobra decyzja. Ja przestałam farbować włosy ze względu na moją pracę, wciąż wyjeżdżam w tę i z powrotem, czasem na parę tygodni. Mam naturalnie ciemne włosy więc odrosty pojawiały się szybko. Powiedziałam dość i jestem zadowolona. Podoba mi się. I to wystarczy.
    Ale coś ci powiem - co jakiś czas ktoś mówi: dlaczego nie ufarbujesz włosów, powinnaś ufarbować, będziesz wyglądać młodziej jak ufarbujesz itd. Ale ja nie chcę wyglądać młodziej, tak jest dobrze. Mam piękne, naturalne, srebrne pasemka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że wyglądam młodziej w siwych. Wyglądam odpowiednio młodo jak na swój wiek ;-)

      Usuń
  4. Piękno w środku i na zewnątrz :) wspaniale!

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":