Kalina zmieniła sobie pin w telefonie, bo to źle mieć zawsze ten sam, zwłaszcza że już wszyscy go znali.
I teraz Kalina niezmiernie się cieszy, że telefon nie działa jak karta kredytowa i po trzech błędnych pinach nie blokuje się w ścianie. Gdyż albowiem Kalina za każdym razem wstukuje najpierw stary pin, a dopiero po chwili przypomina sobie, że zmieniła.
A właściwie to telefon przypomina Kalinie subtelnym tekstem...
A może blokada na odcisk palca? Trudno go zapomnieć.
OdpowiedzUsuńTeż to mam, ale i tak używam pinu... 😉
Usuńodcisk palca owszem jest bardzo wygodny
OdpowiedzUsuńale i tak istnieje pin, bo wiadomo w rękawiczkach trudno o odcisk i wtedy musowo wpić numery...ech
Gumowe rękawiczki... Nie lubię w nich chodzić...
UsuńDlatego wielbię mój czytnik linii papilarnych w telefonie :P
OdpowiedzUsuń