poniedziałek, 2 lipca 2018

składaniem

- Mamo, dziadek zadzwonił do taty, że kupił tę samą półkę co my i nie może sobie poradzić ze składaniem. Tata pojechał mu pomóc.
- To super. A czym się martwisz?
- To jest ta półka, przy której tata po godzinie musiał wyjść na spacer, żeby się uspokoić. A my same dokończyłyśmy składanie, pamiętasz?
- Oj...
- No właśnie. I babcia przysłała mi smsa z pytaniem, jak to się u nas skończyło, bo tata i dziadek już ze sobą nie rozmawiają...
;-)

18 komentarzy:

  1. Przez dwa tygodnie jezdzilam po pracy do kolezanki pomagac jej w skladaniu kuchennych szafek ,Jej mama maz i kolega patrzyli na mnie jak na wyrocznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał! Bez Ciebie spaliby w kartonach! ;-)

      Usuń
    2. prawie do rozwodu doszlo, bo ona chciala gotowe a maz chcial zaoszczedzic i kupili meble do skladania

      Usuń
    3. My w domu mamy najwięcej kłopotów z lampami... Zdejmowanie, zawieszanie, wymiana żarówek - to dla nas za trudne. Powinniśmy chyba używać łuczywa 😉

      Usuń
  2. ha ha ha to nie mogła być półka z IKEA bo ich meble to ja składam sama bez narzędzi nawet :) rozkręcam łóżko i sama skręcam jak potrzebuję je przenieść. Ale ogólnie coś jest w tych sprzętach i facetach bo jak kupiliśmy Szwagrowi kiedyś grill na urodziny i jemu się zachciało go skręcić i od razu sprawdzić to polegli po 10 minutach a w następne 10 sama go skręciłam ha ha ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem kluczowe jest słowo "instrukcja". Takich mebli nie da się złożyć bez spokojnego czytania instrukcji. ;-)

      Usuń
  3. Najwyższy czas na spacer? Do zestawu mebli sklepy powinny dodawać melisę i poradniczek "medytacja w weekend" czy coś takiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I malutkiego nadmuchiwanego inżyniera, który wiedziałby, jak to zrobić ;-)

      Usuń
  4. och... jaki dramat. i kto pojechał ułagodzić wojnę domową?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dali radę. No, połowicznie. Półeczki wiszą prosto, ale są niezmiernie krzywe.
      Mój mąż wrócił do domu cały i zdrowy, teść też podobno w niezłej formie, tylko teraz oboje teściowie analizują krzywizny mebli w otoczeniu krzywizn ścian...
      A babcia mówiła: nie wieszać półek obok siebie, bo będzie widać, że krzywe! ;-)

      Usuń
  5. czyli kolejne doświadczenie ojca i syna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. usmiech zostawiam :D (znam te sytuacje...)

    OdpowiedzUsuń
  7. Yyy, serio?? Mebelki z Ikei sama skladalam w ramach odprezenia po innych zajeciach, meza uzywajonc tylko przy skladaniu duzego I wysokiego regalu. Trzeba bylo widziec ten szacun w oku pana, ktory natentychczas robil w naszym domu coscik z remontu I napraszal sie z pomocom, bo na meblach to on zemby zjadl (nie przesadzal, wszak nie byly kompletne :)), alem go skutecznie odsadzila ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jest jeden rodzaj półek z Ikei, przy których trzeba obejrzeć film instruktażowy w sklepie. Można je złożyć w domu bez problemu, ale powieszenie ich na konkretnej wysokości wymaga doktoratu z mebloznawstwa 😉😉

      Usuń
  8. A może rozmawiają, tylko alfabetem morsa, albo brajla?
    PS i jak się skończyło?

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":