- Tak. Widziałyśmy się przez pół
![]() |
| polishexpres |
- I co tam u niej?
- Nie wiem. Cały czas płakałyśmy i bardzo mało ze sobą rozmawiałyśmy.
- Spotkałyście się po tylu latach i nie zamieniłyście ani jednego zdania?
- Ależ zamieniłyśmy! Przy pożegnaniu powiedziałam jej, że jest mi jeszcze bliższa niż dawniej, a ona powiedziała, że to był najmilszy spacer w jej życiu i zadzwoni, gdy będzie następnym razem w Polsce.

Jak na pol godziny to i tak duzo powiedzialyscie w tym placzu.
OdpowiedzUsuńWięcej niż można się było spodziewać. 😉
Usuńnie potrafię określić jak długo można płakać razem, ale to dość ekstrawagancki sposób spędzania czasu, którego standardowo nie za wiele.
OdpowiedzUsuńwidać potrzeba chwili...
Potrzeba chwili. Bardzo słuszna diagnoza. A potem życie wraca do normy i łzy wcale nie są już do niczego potrzebne.
UsuńWanie tak mam z Basią T. Kisses miła :*
OdpowiedzUsuńO, czyli rozumiesz... To dziwne, że możemy tyle powiedzieć, ale nie musimy...
UsuńTo nie musimy - jest najpiękniejsze. Porozumienie ma inny wymiar i tyle.
UsuńInny. Czasem powyżej, czasem poniżej słów :-)
Usuńano :*
Usuńkurcze jestem jakaś inna. Też się po latach spotykam z kimś z kim kontaktu nie mam a był mi bliski ale ja nie płaczę tylko nadaję jak porąbana żeby czas nadgonić :D
OdpowiedzUsuńGdy nie widzę się z kimś wiele lat, nie umiem opowiadać...
UsuńCałe szczęście, że ludzie tak się różnią!!
:-)