czwartek, 18 stycznia 2018

razem

- I co? Udało się wam spotkać?
- Tak. Widziałyśmy się przez pół
polishexpres
godziny.
- I co tam u niej?
- Nie wiem. Cały czas płakałyśmy i bardzo mało ze sobą rozmawiałyśmy.
- Spotkałyście się po tylu latach i nie zamieniłyście ani jednego zdania?
- Ależ zamieniłyśmy! Przy pożegnaniu powiedziałam jej, że jest mi jeszcze bliższa niż dawniej, a ona powiedziała, że to był najmilszy spacer w jej życiu i zadzwoni, gdy będzie następnym razem w Polsce.

11 komentarzy:

  1. Jak na pol godziny to i tak duzo powiedzialyscie w tym placzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej niż można się było spodziewać. 😉

      Usuń
  2. nie potrafię określić jak długo można płakać razem, ale to dość ekstrawagancki sposób spędzania czasu, którego standardowo nie za wiele.
    widać potrzeba chwili...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzeba chwili. Bardzo słuszna diagnoza. A potem życie wraca do normy i łzy wcale nie są już do niczego potrzebne.

      Usuń
  3. Wanie tak mam z Basią T. Kisses miła :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli rozumiesz... To dziwne, że możemy tyle powiedzieć, ale nie musimy...

      Usuń
    2. To nie musimy - jest najpiękniejsze. Porozumienie ma inny wymiar i tyle.

      Usuń
    3. Inny. Czasem powyżej, czasem poniżej słów :-)

      Usuń
  4. kurcze jestem jakaś inna. Też się po latach spotykam z kimś z kim kontaktu nie mam a był mi bliski ale ja nie płaczę tylko nadaję jak porąbana żeby czas nadgonić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy nie widzę się z kimś wiele lat, nie umiem opowiadać...
      Całe szczęście, że ludzie tak się różnią!!
      :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":