![]() |
| blasty.pl |
Włącza się alarm, a lektor cichym głosem informuje: "Drzemka numer 1. Pozostały jeszcze dwie do wykorzystania".
Przy trzeciej drzemce stanowczy głos informowałby: "To jest twoja ostatnia szansa na pobudkę!"
Dzisiaj jest 13 września 2017.
Jeśli ktoś kiedyś będzie próbował zgarnąć ogromną kasę za ten pomysł, to oświadczam, że byłam pierwsza!

ha ha ha dobre. Ja zawsze wyłączam za pierwszym razem nie mam drzemek ale za to awaryjnie mam nastawiony dodatkowy budzik w radio 4 minuty za pierwszym. W zasadzie to już nie pamiętam kiedy się zdążył włączyć. Zawsze go sama prędzej klapnę :)
OdpowiedzUsuńW świecie Mistrzyni Drzemek wygląda to inaczej 😉
UsuńTaki sam problem ze wstawaniem mam tylko w dni "pracowe" .Jak mam wolne budze sie o nieludzkiej porze. Jak tylko beda dostepne budziki wg Twojego pomyslu to kupie
OdpowiedzUsuńOstatnio dni wolnych jest stanowczo za mało...
UsuńOstatnio nie słyszę budzika, nie wiem, jak to będzie od 22 września, kiedy skończą się moje wakacje i będę musiała wstawać regularnie przez dziewięć miesięcy o 6 rano :( chcę Twoje komunikaty w telefonie.
OdpowiedzUsuńŁączę się w bólu. Wstaję teraz o 6.05...
UsuńNajgorsze, że polubiłam spanie. Kiedyś spałam cztery godziny i było cacy. Ale obecność Paddyego mnie rozleniwiła 😍
Usuń4 godziny to ja mogę spać w dzień. W ramach popołudniowej krótkiej drzemki 😉
Usuń❤️
UsuńTylko trzy drzemki? U mnie nie przejdzie, bywa ze zaliczam i szesc:) Obawiam sie zatem ze Mistrzyni zostala zdetronizowana.
OdpowiedzUsuńKorona jest Twoja! 😉
UsuńBobrze mój, jak wy to robicie z tymi drzemkami?! Mnie budzik wk***wia tak niemozebnie jak dzwoni tylko RAZ, a jakby mi mial dzwonic jeszcze, i jeszcze zaraz, i jeszcze, to bym codziennie nowy musiala kupowac, bo ten dzisiejszy skonczylby rozwalony w drzazgi na podlodze. Albo za oknem. (to jeszcze nowa szyba dochodzi. A to stanowczo za drogo)
UsuńDiable, przecież za każdym razem człowiek myśli, że to dopiero pierwsza drzemka! 😉
UsuńJa stwierdziłam, że w ciągu takiej króciutkiej prolongaty czasu spania nic (poza rozdrażnieniem) nie zyskam i z trzech drzemek 5 minutowych zrobiłam sobie jedną 20 minutową. Jest lepiej. Czasem zdąży mi się nawet coś przyśnić 😊
OdpowiedzUsuńKurczę, trzy takie drzemki dają godzinę snu! To musi być cudowne uczucie, mieć świadomość jeszcze godziny pod kołderką...
UsuńHa! Bije was na glowe kochaniutkue, potrafie i 3 20 minutowe. A potem jade Uberem do pracy. Nie, nie jestem z siebie dumna.
UsuńMoże istotnie nie jest to powód do dumy, ale ostatecznie masz dodatkową godzinę... Dodatkowe 60 długich minut... Cztery kwadranse na podusi... Dwie półgodzinne drzemki złączone w całość... Niektórzy oddaliby za to śniadanie! ;-)
Usuńoptuje też za podwójnym,potrójnym dzwonkiem nasilającym sie albo przechodzącym we wrzask !!! zaspałam dziś...po nocy niedospanej, bo tak lało ...jesli nie usłysze dzwonka to i nie słyszę kolejnych drzemek. tak mam.
OdpowiedzUsuńDawno nie zdarzyło mi się zaspanie, natomiast niedawno wstałam, zrobiłam dzieciom śniadanie i usiadłam przy stole. Wpadłam w czarną dziurę i po kilku minutach zorientowałam się, że gapię się w talerz...
Usuń