![]() |
| IEMKatowice |
W dużym mieście kolejka do biura paszportowego przypomina stare, dobre czasy. Żeby w poczekalni nie spędzić całego dnia, należy ustawić się w kolejce bardzo skoro świt.
Zgłosiłam się na ochotnika. Następnego dnia o 6:30 stawiłam się głodna i niewyspana pod biurem. Nie byłam pierwsza, oj nie... Rodzina mimo korków dojechała na czas i wszystko wyglądało naprawdę budująco. Biuro otwarto o 8.15 i udało nam się dość szybko załatwić sprawę. Jednak nie było to proste, gdyż: aby odebrać paszport będzie musiała okazać się dowodem osobistym. W końcu będzie wtedy już pełnoletnia. A dowodu przecież nie ma, bo dopiero na niego czeka.
Sprawa otarła się o Panią Inspektor oraz Kierownika do Spraw Szczególnie Pokręconych. W końcu - jest nadzieja. Jeśli Dyrektor czegoś-tam się zgodzi i nic się nie przedłuży, paszport będzie na czas. I odbierze go bez dokumentu tożsamości...
Wnioski mam dwa: wyjechać raz a dobrze. Albo nie wyjeżdżać wcale ;-)

ech Kalina mam Ci ja do opowiedzenia historię mrożącą krew w żyłach, apropos dowodu paszportu czego tam chcesz, mało brakowało a na Majorkę bym nie wyleciała
OdpowiedzUsuńDawaj! Niech się z cudzego nieszczęścia ucieszę. Niech mi lżej będzie. 😉
Usuńwniosek? trzeba wyjazdy zagraniczne planować z dużym wyprzedzeniem i pamiętać, że poniżej 30 dni to się u nas niczego nie załatwi bo tak mówi KPA i tego się wszystkie urzędasy trzymają :D
OdpowiedzUsuńA nie mógłby KPA powiedzieć, że jak sprawa jest skomplikowana to urzędnicy się mobilizują i pomagają? 😉
Usuńniestety :) wszyscy by wtedy uważali, że ich sprawa jest najpilniejsza z pilnych :D
UsuńTakie czasy, że każdy ma najpilniejszą sprawę 😉
UsuńTeż swoje odstałam w poniedziałek :*
OdpowiedzUsuńPod podobnym biurem? Współodczuwam... 😀
UsuńPod podobnym biurem? Współodczuwam... 😀
UsuńTak, w mieście Piła :P
UsuńPani z mojej kolejki miała przy sobie składane krzesełko, termos z herbatą i kanapki...
Usuń