![]() |
| interia |
Krok pierwszy: zminimalizować codzienne skrobanie szyb.
W tym celu św. Mikołaj przyniósł mi folię ze sreberka, którą się nakłada na przednią szybę i rano, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, lód schodzi. Przednia szyba, wiadomo, największa i dosięgnąć wszędzie nie można, więc skraca to skrobanie do niezbędnego minimum (małe obskrobania wielkości zeszytu w bocznych, żeby widzieć ogólny zarys widnokręgu, a tylna nikomu do szczęścia niepotrzebna zostaje nieprzezroczysta).
Dziś rano ujrzawszy na samochodzie centymetrową warstwę śniegu zdjęłam z przedniej szyby folię wraz ze śniegiem i z dumnym okrzykiem "ha!" strzepnęłam jednym, zgrabnym ruchem ręki śnieg. I tu pojawił się dysonans poznawczy, gdyż albowiem śnieg z folii wpadł mi do cholewek butów...
Noż kurcze blade, jasna pogoda i na motylą nogę! No czy ta zima nie umie iść na jakiś kompromis?!

Lisy lubią zimę. W zimę można jeść fajne rzeczy (kaloryczne bardzo), w zimę świetnie się siedzi pod kocem i czyta/ogląda/szydełkuje albo po prostu siedzi się pod kocem. Gorąca czekolada jest smaczna tylko zimą. Czapki fajne można nosić. Takie zupełnie od czapy. Kolorowe, pomponiaste. Jadłaś lody zimą? Smakują znacznie lepiej niż latem. Ja tak mogę długo :D
OdpowiedzUsuńW odpowiedzi na pismo P.T. Lisa P. uprzejmie informuję, że sprawa poddana zostanie głębszej analizie, gdy tylko odmarzną synapsy Kaliny. Znaczy gdzieś na przełomie czerwca i września ;-)
UsuńChcesz ciepłą czapę, żeby ugrzać synapsy? :D
UsuńNiedawno córka mnie pytała, jaki ogonek chciałabym mieć, gdybym musiała mieć jakiś ogonek (autentyczne! słowo honoru!). Upierałam się wtedy przy lisim, bo można się nim pięknie przykryć...
UsuńCzy lis własnym ciałem może ogrzać własne ciało?
Lis może ogrzać własne ciało i inne ciała. Moc drzemie w lisach. Serio serio :)
UsuńLis potęgą jest i basta!
UsuńMoze ja po prostu polece obrazkiem:
OdpowiedzUsuńhttp://diabel-w-buraczkach.blogspot.de/2015/11/borsuk-we-mgle-zagubiony-ogorek-w-szkle.html
Jeszcze Cie wtedy chyba u mnie nie bylo, wiec mozesz nie znac tego jakze waznego twierdzenia, w obrazku zawartego.
No i znowu słuszność ma stara maksyma: Diabeł prawdę Ci powie!
UsuńHowgh!
UsuńMnie śnieg nie wpada. Noszę spódnicę do kostek i już.
OdpowiedzUsuńBuahaha! Ove, miszczu!
UsuńSlusznie, Ove. Mezczyzni to jednak podchodza do spraw ubioru znacznie praktyczniej niz kobiety.
UsuńMożesz trochę tę zimę oszukać:
OdpowiedzUsuń1. Buty opinające łydkę (bezszczelinowe)
2. Łydki wypełniające buty (dieta bogata w tłuszcze i węglowodany + brak ruchu)
3. Wydłużenie kończyn przednich, coby strzepywać z dala od osoby własnej (madejowe łoże, sekcja górnotułowiowa)
4. Kurs kwalifikacyjny ze strzepywania u dobrego kołcza
5. Garaż ( banalne!)
W pierwszej chwili chciałam się zdecydować na garaż, ale jeśli to banalne... hm... Może kurs kwalifikacyjny u dobrego kołcza...?
UsuńZresztą po co mi kurs? Czy sam kołcz nie wystarczy?
He,he, punkt 2. dla mnie jest idealny - kotlecik schabowy na obiad i torcik z kremem na kolacje :))))) i ciepla pierzynka caly dzien (z laptokiem na kolanach)
Usuńa nie robią tych folii w mniejszym wydaniu na boczne szyby ??? ;D
OdpowiedzUsuńChyba trzeba samemu wyciąć z większej ;-)
Usuńwierzę w Ciebie ... do dzieła !
UsuńMusisz jeszcze sprawić sobie śniegowce z gumką lub wiązane... pamiętasz relaksy?
OdpowiedzUsuńRelaksy na stópki i relaks w sercu. 😉
Usuńrelaksy nie dają o sobie zapomnieć https://wojas.pl/produkt/12409 wciąż można je mieć !!! :D
UsuńCały czas czuję gdzieś w samym środku mojego środka, że ja nie miałam relaksów... Może się mylę, ale odrobina żalu...
Usuńja miałam ... brązowe i nadal mam ... na zdjęciach klasowych z PRL
UsuńRelaksów też nie miałam. W ogóle nie pamiętam, jakie wtedy nosiłam buty. Za to pamiętam kozaczki mojej starszej siostry - prosto z NRD (buty, siostra była krajowa:)). Były piękne, czerwone, na wielgachnych koturnach, cudownie opinały jej dorosłe łydki. Strasznie jej zazdrościłam.
UsuńTak... Starsze siostry wykuwają w psychice młodszych prawdziwe rowy wspomnień... ;-)
Usuńserio ??? ja jestem starszą siostrą muszę moją młodszą o 5 lat odpytać na okoliczność tych rowów :D
UsuńA jeśli dowiesz się prawdy?! Nie pytaj! 😉
Usuńmoże faktycznie lepiej nie pytać. Ale te relaksy tak mi wbiłyście do głowy, że szukam tych zdjęć klasowych z PRL i nie mogę znaleźć ... chyba są u mamy ...
UsuńZacznij szukać czegoś innego. To najlepszy sposób na odnalezienie zaginionych rzeczy. ;-)
UsuńHaha coś za coś! Zawzięta ta zima i wredna. :)
OdpowiedzUsuńI wredna! :-)
Usuńkalina przeczytałam już dawno ale ...co Ci mogę powiedzieć moja droga, otóż czasami tak jest, że wszystko człowiekowi w oczy, pod górkę i do butów !!
OdpowiedzUsuńoraz folia dobra sprawdzona metoda jest.
U mnie transport zimowy odbywa się na rowerze, więc problem skrobania szyb nie istnieje. Istnieje za to problem skrobania siodełka.
OdpowiedzUsuńNa rowerze miałabym problem ze skrobaniem szyb w okularach ;-)
Usuń