wtorek, 29 listopada 2016

pajęczynie

Artsrebro
- Nieścisłości języka polskiego drażnią na każdym kroku. Trzyletni synek znajomych rzucił się na ziemię, walcząc o honor, gdy rodzice próbowali go przekonać, że pająk mieszka na pajęczynie. On twierdził, że na pajączynie. Rodzice się nie rzucili na ziemię, bo i tak nie mieli żadnych argumentów, żeby wyjaśnić, dlaczego ktoś w zamierzchłej przeszłości, kto nie znał się na logice, ustalił pewne zasady. A właściwie ich brak.
Słowo "zamierzchła" też wydaje się mocnym nadużyciem. Rozumiałabym, gdyby brzmiało ono "zapoprzednia".

6 komentarzy:

  1. Mój syn na śrubokręt mówił cukroment i wykłócał się z nami, że nie mamy racji. Dzisiaj mówi do mnie screwdriver i tłumaczy - mamo, to jest właśnie cukroment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, jak uzasadniał? ;-)

      Usuń
    2. Nie uzasadnił! On się tylko śmieje i mówi: a może daltoniści mają rację?!

      Usuń
    3. Mają! Tylko że inną! Bo racji jest zawsze wiele! ;-)

      Usuń
  2. A idz pani z tymi zasadami, od których wiecej jest wyjatków, niz nie-wyjatków. Rozumiem tego synka znajomych.
    Aczkolwiek mam nadzieje, ze sie przyzwyczaji z czasem, bo jak kiedys sie dowie, ze dzięcioł wcalnie nie mieszka w dzięcielinie - to moze byc pierwszy krok do powaznych problemów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Powinien. Uważam, że dzięcioł powinien mieszkać w dzięcielinie. W dziupli natomiast powinien mieszkać dzióbek. A właściwie dziubek.

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":