sobota, 16 lipca 2016

klęskę

tipy.interia.pl
Ove przypomniał, że 15 lipca świętujemy klęskę krzyżacką.
A u mnie na balkonie pająk krzyżak uplótł niewiarygodnie misterną pajęczynę. Ideał ideałów, rozpostarta między balustradą a ścianą. I co się stało? Pajęczyna została kompletnie zniszczona przez wiatr i wodę, które wczoraj w sposób naganny okupowały balkon. Rozumiem, że radość, rozumiem, że dwa nagie miecze, rozumiem, że Zbyszko z Bogdańca, ale żeby po dziś dzień mścić się na biednym, małym pająku? Przecież chyba już sobie Grunwald wyjaśniliśmy z krzyżakami, prawda?

12 komentarzy:

  1. widać nawet matka natura nie lubi pająków albo się nimi brzydzi jak ja. Nie żebym się bała ale brzydzę się i dlatego muszę te stworzenia unicestwiać. No niestety ... krzyżak czy kosarz jedno mi tam. Nie patrzę na Grunwald tylko walę tym co mam pod ręką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! To się nazywa PR! Napisałam, że mam na balkonie piękną pajęczynę i teraz będę uchodzić za osobę, która nie wpada w panikę na widok pająka... Napiszę jeszcze, że mi się portfel nie domyka (z powodu paragonów, ale co mi tam!) i że mój prywatny samolot został przemalowany na czerwono (papierowy, ale nie dopowiem!).
      A serio: Polly, walczę ze swoim strachem pająkowym od około roku. Są ogromne postępy. Mogę już na przykład nie zabić pająka na balkonie... ;-)

      Usuń
    2. ja na balkon mało kiedy wychodzę mam lęk wysokości i mieszkam na 7 piętrze :D taka sprzeczność ... więc pewnie na moim balkonie oprócz SPA dla gołębi jest też hotel 5* dla pająków wszelakich. Ale wolę o tym nie wiedzieć i tego nie widzieć. Natomiast w domu pająk to dla mnie szkodnik. Szkodzi moim walorom wzrokowym więc muszę zabijać no niestety ...

      Usuń
    3. Mam specjalne, w pełni profesjonalne urządzenie z nanotechnologiami do usuwania pająków. Nazywa się odkurzacz. Po akcji repatriacyjnej wystawiam odkurzacz na balkon i czekam, aż mój mąż zmieni worek... Podobno pająki w odkurzaczu nie mają szans na przeżycie, ale wolę dmuchać na zimne... ;-)

      Usuń
    4. o nie to u mnie ten system się nie sprawdza bo ja mam odkurzacz bezworkowy w dodatku przezroczysty ! ja muszę prowadzić ręczną eksterminację z pomocą papieru do pupy, lacia, chusteczki lub co mi tam prędko pod rękę się nawinie. Ewentualne co większe trupy usuwa potem mój mąż :D

      Usuń
    5. Mężowie mają to w umowie małżeńskiej ;-)

      Usuń
  2. Taki mały to może być czarna wdowa. Pamiętaj! Im mniejsze, tym bardziej złośliwe. Wiem co mówiE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten mój wygląda raczej na czarnego wdowca. A nawet na brązowego wdowca. Mam nadzieję, że to nie jest słomiany wdowiec i żona do niego nie przyjedzie. Z rodziną...

      Usuń
  3. Pamiętam, że kiedy byłam młodą harcerką, teraz jestem tylko młoda, to byłam na zlocie tej klęski, ach ta harcerska dola :) kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś na zlocie harcerskim w 1410? M., musisz mi koniecznie napisać, jakiego kremu używasz ;-)

      Usuń
    2. Nooo niestety, to tylko jakieś rocznicowe obchody były :) przepraszam :) a używam tylko kremu z witaminą A, taki za 2,5 z apteki :P

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":