- Tyle lat mieszkasz w Poznaniu, a nadal na Gwiazdora mówisz święty Mikołaj?
- Myśmy się jeszcze osobiście nie poznali. Gdy będzie okazja przedstawimy się sobie i wtedy dowiem się, jak go wołać przez komin..
Nie bankrut i nie celebryta, tylko "Obrońca panieńskiej godności"! Święty Mikołaj, oczywiście, bo Gwiazdor to wręcz przeciwnie. Gwiazdorzy nastają na panieńską godność.
No i widzisz, ja też toczę ideologiczną wojnę z mężem-tubylcom, który dzieciom dwoi w głowie kto to św. Mikołaj, a kto Gwiazdor. Pochodzę z rejonów gdzie był św. Mikołaj i tyle. A ty tłumacz teraz młodym jaka jest między nimi różnica, albo co mają ze sobą wspólnego...
Teraz to już chyba CELEBRYTA;-)
OdpowiedzUsuńbankrut ;-)
UsuńNie bankrut i nie celebryta, tylko "Obrońca panieńskiej godności"! Święty Mikołaj, oczywiście, bo Gwiazdor to wręcz przeciwnie. Gwiazdorzy nastają na panieńską godność.
OdpowiedzUsuńNo i widzisz, ja też toczę ideologiczną wojnę z mężem-tubylcom, który dzieciom dwoi w głowie kto to św. Mikołaj, a kto Gwiazdor. Pochodzę z rejonów gdzie był św. Mikołaj i tyle.
OdpowiedzUsuńA ty tłumacz teraz młodym jaka jest między nimi różnica, albo co mają ze sobą wspólnego...
tubylcem, miało być oczywiście ;-)
UsuńU mnie jest identycznie, chociaż mąż od jakiegoś czasu zaczyna nieco ulegać św. Mikołajowi ;-)
Usuń