- Ilość bombek i ozdób świątecznych w sklepach jest tak duża, że wydaje się, że wszyscy Polacy mają podczas Wigilii całe domy wypchane od piwnic po sufity sztucznym igliwiem, śpiewającymi Mikołajami i reniferami na baterie...
Tym bardziej, jak sie wezmie pod uwage fakt, ze sa tez tacy jak ja - co nie maja w domu ani jednej igielki igliwia, bombki, mikolaja czy reniferka! Pozostali musza wiec rozdzielis miedzy siebie nasze porcje.
Bardzo nieładnie! Biegnij do sklepu, obojętnie którego - wszędzie są teraz bombki! Kup aniołki, które mają w intymnym miejscu przycisk włączający lampkę, kup łańcuch złożony z zielonych gwiazdek, a potem przez trzy dni będziesz usmarowana chińskim brokatem ;-)
Jestem fanką ich omszonych poroży! A jeśli jeszcze taki renifer drapie się tylną nogą za uchem, to już umieram z rozkoszy! Przeczytałam wczoraj, że renifer jest wyjątkowym jeleniowatym, bo samica też ma poroże. Może w zaprzęgu u świętego obowiązuje parytet...? Sztucznych nie kupuję. Tak jak Ty - czekam na prawdziwe ;-)
U mnie w pracy już drugi dzień stoi choinka. Goła jak święty turecki. No bombs. Na renifery nie liczę. Już prędzej przyplącze się ktoś z czerwonym nosem.
Tym bardziej, jak sie wezmie pod uwage fakt, ze sa tez tacy jak ja - co nie maja w domu ani jednej igielki igliwia, bombki, mikolaja czy reniferka! Pozostali musza wiec rozdzielis miedzy siebie nasze porcje.
OdpowiedzUsuńBardzo nieładnie! Biegnij do sklepu, obojętnie którego - wszędzie są teraz bombki! Kup aniołki, które mają w intymnym miejscu przycisk włączający lampkę, kup łańcuch złożony z zielonych gwiazdek, a potem przez trzy dni będziesz usmarowana chińskim brokatem ;-)
UsuńReniferka na baterie to i ja chyba nie mam ;-). Ale nie popędzę zakupić. Wolałabym raczej popędzić żywego ;-).
OdpowiedzUsuńJestem fanką ich omszonych poroży! A jeśli jeszcze taki renifer drapie się tylną nogą za uchem, to już umieram z rozkoszy!
UsuńPrzeczytałam wczoraj, że renifer jest wyjątkowym jeleniowatym, bo samica też ma poroże. Może w zaprzęgu u świętego obowiązuje parytet...?
Sztucznych nie kupuję. Tak jak Ty - czekam na prawdziwe ;-)
O tak, to drapanie nogą za uchem jest fantastyczne! Może kiedyś uda nam się to zobaczyć na żywo - czego PRZEDświąteczne Tobie i sobie życzę :-).
UsuńU mnie w pracy już drugi dzień stoi choinka. Goła jak święty turecki.
OdpowiedzUsuńNo bombs.
Na renifery nie liczę. Już prędzej przyplącze się ktoś z czerwonym nosem.
Pacyfistyczna choinka ;-)
UsuńOstatnio widziałam bombki ze styropianu, alez to praktyczne:-)
OdpowiedzUsuń