- Kto ci pobierał krew?- Ta kobieta z kitką.
- Mówiłam ci, żebyś do niej nie szła! Ona wcale nie umie się wkłuć!
- Innej nie było. Co miałam zrobić?
- Trzeba było powiedzieć, że przyjdziesz jutro!
- Tak powiedziałam. A ona mi na to: jutro też jestem sama, bo koleżanka urodziła właśnie bliźnięta...
- Nienawidzę tej bezmyślnej walki o zwiększanie przyrostu naturalnego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":