piątek, 8 marca 2013

szyby

- Skrobałam dzisiaj szyby w samochodzie. Lód gruby jak stal kuloodporna. I nagle przyszedł właściciel samochodu, który stał obok mojego. Wyjął z kieszeni taki mały, sprytny psik-psik, popryskał swoje szyby, lód się natychmiast rozpuścił, a facet wsiadł do samochodu i odjechał...
- Bezczelny!
- Prostak!
- Bez wyobraźni!
- Płaci grubą kasę za siłownię, a rano mu sie poćwiczyć na świeżym powietrzu nie chce...
- No, to gościa mamy już odhaczonego. Jeszcze ktoś cię dzisiaj wkurzył?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":