Środa:
- Kalina rozdmuchała niepotrzebnie sprawę i ja jestem takiemu postępowaniu całkowicie przeciwna.
Czwartek:
- Jak pani Dyrektor widzi, nasza szybka i stanowcza reakcja doprowadziła do rozwiązania sprawy.
Te same usta, ta sama osoba.
Pogarda Kaliny dla tej osoby osiągnęła the highest level.
I jeszcze się poskarżę tutaj, bo w domu nie marudzę: mierzę rano, po południu i wieczorem ciśnienie. Cholera! Mam nadciśnienie jak ta lala! Poniżej 120 zeszłam tylko raz i to rano.
W poniedziałek idę do lekarza. Poproszę jeszcze o zbadanie żelaza, bo coś czuję, że całe zużyłam i jadę na kredyt.
A to Ty jeszcze nie poszlas do lekarza? Podbierasz leki slubnemu??? Czasem bardzo dlugo trwa dobranie wlasciwych lekarstw na nadcisnienie. Mnie w szpitalu przepisali takie, ktore po trzech tygodniach brania wyrzucilam do smieci, bo bardziej mi szkodzily niz pomagaly, mialy w pip przykrych dzialan ubocznych. Dopiero rodzinna trafila we wlasciwe i od tamtej pory biore regularnie.
OdpowiedzUsuńA tej osobie zrob jakis dosadny dowcip, np. poczestuj kawa z laxigenem. Niech lata. Moze zdazy.
Umówienie się na wizytę twarzą w twarz z lekarzem wymaga czasu i cierpliwości. Mogłam mieć wizytę natychmiast online, ale jednak wolę, żeby mnie ktoś dotknął i obejrzał ;-).
Usuńno Kalino, ty nie bagatelizuj nadciśnienia. zwłaszcza skokowego, bo wiesz wylew gotowy. nie strasze, przestrzegam. no więc ja biorę leki od dekady a to po tatusiu ...i po zawodach wykonywanych.
OdpowiedzUsuńa koleżankę wyśmiej i wytknij kłamstwo, nabiorą różne kanalie szacunku. i następnym razem sie nie odważą.
Usuńod dziesięciu lat masz nadciśnienie? cholera...
UsuńA ja myslalam, ze cisnienie zmienia sie w zaleznosci od pory dnia :)))) Ja tam mierze wieczorem i rano drugiego dnia. Wtedy mam obraz po wyczerpujacym dniu i po nocnym odpoczynku. Raz w tygodniu a jak jest dobrze to raz w miesiacu. Mierze trzykrotnie i zapisuje najlepsze!
OdpowiedzUsuńZanim zacznę się leczyć, mierzę częściej. Żeby wiedzieć czy to skacze, czy siedzi na jednym poziomie.
UsuńI nikomu nie powiem, że już czwartego dnia zgubiłam zeszycik, który sobie na tę okoliczność założyłam. Chyba powinnam pisać markerem na ścianie.
Polecam iść z duchem czasu i zakupić ciśnieniomierz zintegrowany z aplikacją na telefonie. :)
UsuńA tak na serio, jako osoba, która też zaczyna mieć problemy z ciśnieniem, to bardziej się martwię drugim numerem (rozkurczowe), żeby nie było powyżej 80. WIdzę też, że po wysiłku kardio, to ciśnienie mi spada. A jak się stresuję, to od razu rośnie. A u lekarza to w ogóle od razu mam 140+.... Za tydzień idę, już się denerwuję.
Te wszystkie dyrektorki, srankikoleżnaki, zostaw je, Twoje ciśnienie jest ważniejsze :*
OdpowiedzUsuńMargot, wiesz, że ja o tym bezustannie zapominam?! Zupełnie jakbym żyła obok siebie!
Usuńtak bywa, a co do żelaza, jem codziennie 100 mg i 40 mg wit C i wypijam małą butelkę kefiru, nie mam żadnych problemów metabolicznych, a wróciła mi chęć do życia i przestałam tracić włosy.
Usuńuuuu tabletek z żelazem nie polecam. Ciężko się wchłania a jakie po tych tabletkach są posiadówki w toalecie to nie polecam. Zatwardzenie takie, że SZOK
OdpowiedzUsuńMój organizm reaguje na żelazo zupełnie odwrotnie :-D.
Usuńo kurde serio ? to ja jakieś dziwadło jestem :)
Usuń